Dziewczyny witam sie ponownie kiedys tu pisałam mało, ale pisałam, piszecie o facetach ja wam tez napisze co u mnie i moze cos doradzicie. Jestem juz sama z jakies 4-5 lat sama juz nawet niewiem dla mnie to długo i niedawno przypadkowo spotkałam mojego dawnego kolege nie widzielismy sie chyba z jakies 10 lat i co wyszło z tego spotykamy sie, chcemy spróbowac byc razem zna moja corke widze, ze ona lgnie do niego on tez ma fajne podejscie do niej nawet mysle czasami, ze lepsze niz jej własny ojciec ktory przyjedzie raz na miesiac i wszystko niby ok, ale ja sie boje mysle czasami, ze ja juz sie przyzwyczaiłam do bycia samej, wiem ze chce z nim byc , ale mam watpliwosci sama niewiem z czego one wynikaja,jak spotykałam sie z moim mezem przed slubem to była jakas chemia było inaczej a teraz tez niby jest fajnie, ale nie ma czegos takiego zalezy mi, ale jest inaczej i boje sie, ze mała sie przyzwyczai do niego a my sie rozstaniemy sama niewiem ....chyba za bardzo boje sie zaangazowac mam nadzieje, ze cos zrozumiałyscie pisze jakos chaotycznie , pozdrawiam
