Elena
Grudniówka 2010
Wkurzyłam się trochę na teściową. Jej siostra w niedzielę ma imieniny i zapraszała też mnie z synkiem. Z tym że ja nie bardzo chciałam iść i powiedziałam, że mam inne plany. To ona do mnie wyskoczyła z wyrzutem, że ktoś tam z ich rodziny nie widział mojego syna, tylko jej siostra, że zawsze jak przychodzą to nas nigdy nie ma. Wkurzyła mnie, bo to nie mój problem, a i tak by nie było, gdyby jej syn (ojciec dziecka) nie leciał w kulki. Zastanawiam się co powiedzieć jeśli padną nie wygodne pytania, typu: kiedy chrzciny, i czemu razem nie mieszkamy. Nie mam ochoty tam iść, ale niech jej będzie ostatni raz.

.
w mysl,ze jak jeszcze nie boli czy cos jeszcze dziala to moze troche jeszcze poczekac w tym wydatkiem