• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Codzienne rozmowy Samotnych rodziców

ollka u mnie właśnie ta błoga cisza nocna nastała... :-) dziewczyny podziwiam Was, że macie czas na kucharzenie, bo ja to malo kiedy nie jem w biegu, a co dopiero gotować :baffled:
 
reklama
u mnie cisza tez juz jest, jak milo:tak::tak:

ja musze gotowac, no i jesc w biegu nie moge, bo sie moge kolki dorobic a nie widzi mi sie to...
pol obiadu na jutro juz jest.
 
dzień dobry.
wróciliśmy od fryzjera, pogoda piękna, słonko świeci. Maciek był na placu zabaw pierwszy raz od kilku miesięcy i huśtał się na huśtawce, jakby to robił pierwszy raz w życiu, czysta radość :-D. teraz sprzątanko, obiadek, a potem jedziemy razem na shopping :-). trzeba kupić kurtkę przejściową, bo teraz szybko zrobi się cieplej. pozdrawiam weekendowo!

Witajcie mamuski:blink: pojawiłam i zniknęłam postanawiam poprawę :-)
Cos o nas...
jestem mama 18 miesięcznej, najcudowniejszej dziewczynki na świecie pracujaca na dwa etaty- naszczescie, od jakiegoś czasu bez pana taty. Niestety w okresie szarpaniny owszystko o co tylko można, ale to juz nie z mojego wyboru. Rozstanie wyszło nam na dobre przede wszystkim dziecko ma w tej chwili ojca, a o to cały czas walczyłam z własnej głupoty. Pan tata nie miał ochoty z nami być od czasu pojawienia się małej w brzuchu a ja głupia naiwna utrzymywalam związek na siłe. Teraz zamierzam odbudowac życie na nowo z moim bejbikiem i jest mi z tym ogromnie dobrze.
swierzo upieczonym mamusiom gratulacje! Dla walczących siły! A teraz zmykam ogarnąć mieszkanki buziaki dziewczyny i do uslyszenia:-)
cześć madziunia8. najważniejsze, że już jesteście na dobrej drodze do tego, żeby być mega szczęśliwe

i do tego pan tata wcale nie jest potrzebny :-). trzymam kciuki, żeby teraz było już tylko lepiej, na pewno będzie, bo Ty już bez tego całego szarpania się i prób utrzymywania związku na siłę na pewno będziesz spokojniejsza. i córa też :-).
 
Witajcie
sliwka dzięki za dobre słowo :-) Dzień doprawdy piękny, Oli drzemie a mi nic w domu nie idzie... Nie mogę przestać myśleć ze dziś spędze 1 samotna noc bez mojej dziewczynki:baffled: Mam nadzieje ze obie jakoś przez to przebrniemy, a mała nie da tacie pospac...;-)I skończy się na tym jednym razie
 
Ostatnia edycja:
dzien dobry

sliwka jak zakupy??

my tez bylysmy na placu zabaw, super bylo, mala poszalala, slonko super swiecilo:tak:

madziunia napewno noc bedzie trudna ale dacie rade:tak:
 
pisałam posta i mi komputer się zawiesił i muszę jeszcze raz :baffled:

dziewczyny zazdroszcze Wam tych spacerów:baffled: Ja jeszcze narazie nie dam rady wychodzić, ale mam nadzieję, że po niedzieli już mi się uda. Poza tym cały czas siedze u rodziców i momentami widzę, że już im też jest ciężko, zwłaszcza mamie, bo na początku po zabiegu nawet wstawała w nocy do małego:baffled: Narazie moje jedyne wyjścia to na zmianę opatrunku i to lecę jak dzikus;-)


Dzisiaj tatuś Filipka mnie rozwalił poprostu. Mówi do mnie, że dziadkowie chcą zobaczyć małego. ja mu na to, że nie dam go samego, a mi osobiście nie widzi sie do nich jechać. Jakoś od kiedy się wyniósł to nikt sie mną nie interesuje, a dobrze wiedzą, że w tamtym tygodniu miałam zabieg i nawet nikt nie zadzwoni zapytać jak sobie radzę, a tak to kochani dziadkowie:szok: szok poprostu!:szok: Z resztą tatuś nie lepszy. Coś czuję, że z czasem zupełnie urwie kontakty z dzieckiem, ale mi to akurat na rękę, bo będę miała mniej stresów przez niego.

Miłego wieczoru :-)
 
dzien dobry

sliwka jak zakupy??

my tez bylysmy na placu zabaw, super bylo, mala poszalala, slonko super swiecilo:tak:

madziunia napewno noc bedzie trudna ale dacie rade:tak:
zakupy raczej mało udane. dojechaliśmy do centrum handlowego, weszliśmy do smyka i młody od razu zaczął narzekać na ból brzucha. wyszłam z nim na świeże powietrze i od razu zwymiotował :szok:. i na tym zakupy się skończyły, bo szybko wróciliśmy do domu. teraz leży i popija miętę. nie wiem, chyba coś mu zaszkodziło, bo temperatury nie ma i już nie wymiotuje. tak czy siak, nie kupiłam nic, tylko mama kupiła kolczyki.

Dzisiaj tatuś Filipka mnie rozwalił poprostu. Mówi do mnie, że dziadkowie chcą zobaczyć małego. ja mu na to, że nie dam go samego, a mi osobiście nie widzi sie do nich jechać. Jakoś od kiedy się wyniósł to nikt sie mną nie interesuje, a dobrze wiedzą, że w tamtym tygodniu miałam zabieg i nawet nikt nie zadzwoni zapytać jak sobie radzę, a tak to kochani dziadkowie
shocked.gif
szok poprostu!
shocked.gif
Z resztą tatuś nie lepszy. Coś czuję, że z czasem zupełnie urwie kontakty z dzieckiem, ale mi to akurat na rękę, bo będę miała mniej stresów przez niego.
tak to jest z tymi tatusiami i dziadkami, odzywają się i interesują tylko wtedy, kiedy im jest wygodnie :dry:.
 
reklama
hej dziewczyny
a mi sobota szybko minela,jutro przyjezdza kolezanka sprawdzic cos w kompie i pozniej jak dalej bedzie tak fajnie idziemy na spacerek
we wtorek jedziemy na kontrol do lekarza
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry