reklama

Codzienne rozmowy Samotnych rodziców

Martyśka przewietrzona, nakarmiona, padła i śpi...2 godziny spokoju:-p, mnie tez przydałaby się jakaś drzemka bo od 23.45 do 2.00 w nocy miałyśmy przerwę, nosek jej się zatykał i nie mogła spać:-(, a dziś od rana śpik po sam pas:confused2:

raczkowa, mamy coś takiego wspaniałego jak instynkt, jak weźmiesz malucha na ręce to wszystko samo przyjdzie i będziesz wiedziała co robić:tak:

jaimis, u mnie nie było tak źle, moja Martysia urodziła się w okresie babyboomu kiedy rodziły kobiety w różnym wieku , wiele starszych od nas:tak: a my jesteśmy młode duchem , młode ciałem:-D;-):-D; kazde dziecko prechodzi przez okres pobijnej głowy:yes: Martyśka tak do 1,5 roku ciągle miała sińce na czole, bo jak już walnęła gdzieś to akurat głową:oo2:

inamorate, ja karmiłam 5,5 m-c choć zamierzałam do roku, ale moje dziecko samo powiedziało dość, a jak miała 9 mc to wogóle odrzuciła mleko, jadała jedynie kaszki na mleku i jogurty oraz serki (nawiasem mówiąc od danonków dostała paskudnego odparzenia, które leczyłam przeszło 2 tyg) a ponad rok temu wróciła do mleka, w postaci kakao, codziennie rano i wieczorem wypija kubek a nie rzadko i w ciągu dnia chce żeby jej zrobić kakao

marttika, moja córa jeśli chodzi o spanie to też złote dziecko, od urodzenia przesypiała całe noce, w nocy karmiłam ją tylko przez pierwszy miesiąc a póxniej dałam spokój, bo szkoda jej bylo budzić a sama się nie budziła
 
reklama
ja jakoś nie jestem matka polka na początku pierwsze 2 miesiące wydaje mi się wygodnie karmić piersią, ale potem już dla mnie uciążliwe było ja też nie należę do osób że usiądą byle gdzie i karmią i nie że wyznaję zasadę że nie wypada czy wypada poprostu ja się nie czułabym komfortowo tak że jakoś nie rozpaczałam jak straciłam pokarm, a mam koleżankę która karmiła 2,5 miałam zły wpływ na nią bo przestała przeze mnie :-p
martttika a już próbujesz kaszki itp? ja chyba właśnie koło 5 zaczęłam mu wciskac do smaku różne rzeczy pamiętam nienawidził brokuł ze słoiczka ale jak je posmakowałam przestałam się dziwić :-D:-D:-D ja też szybko skończyłam ze słoiczkami bo mój jadł wszystko zaczęłam mu powoli dawać ziemniaki takie jak do obiadu marchewkę z zupy sam wogóle się pchał jak jadłam, do dziś jak wrócę z pracy i zasiadam sobie do obiadku to zbój mi podjada i rozwala :-)
 
jeju, ile wy produkujecie, bylam podciac grzywke, na solarze, po mala i teraz cisza bo dziecko spi....

jejku maluchy przesypiajace cala noc... cudnie... moja nie spala... od 23 do 1 albo 3 w nocy... przez pierwsze pol roku wstawala po 5... normalnie cud.... ogolnie mega krzykacz z niej byl.

a teraz spi i w dzien i w nocy...
 
mozi fakt, czasem fajnie jak tak padnie popoludniu... choc pewnie zmeczona bo antybiotyk dziala a po jutrze juz kolejny zaczyna....
wkoncu bedzie trzeba tydzien wolnego zrobic zeby doszla do siebie
 
Aga rodzic planuje w rudzie slaskiej :-) mam nadzieje ze ja tez zaczne teraz tylko te gramy tyc :-D:-D

martika kurcze ja nie wiem jak sobie poradze bez slodyczy jak bede karmic :-D o zadnej tajnej grupie na fb nie slyszalam :szok::-D


inamorate mam takie obawy ze nie dam rady karmic ale bede dzielnie walczyc bo mleko tez niestety kosztuje :eek:


jaimis ja sie boje ze moj stres itd bedzie dzialal niestety na odwrot zamiast chudnac to ja jem jem i jemmm :baffled: staram sie pozytywnie myslec bo wiem ze nic innego mi nie pozostaje a tylko dzieciatko cierpi :-( dzieki Wam jeszcze nie zwariowalam bo tak to juz dawno bym skonczyla w szpitalu dla oblakanych :dry: DZIEKI LASECZKI :*
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry