reklama

Codzienne rozmowy Samotnych rodziców

reklama
Ja tez jednak sie nie polozylam,ogarnelam troche dom i obiadek ugotowalam:tak:,jak D. wroci z pracy musze na jakies zakupy jechac bo w lodowce to tylko zdechlą mysz mozna znalez:baffled:,a synek spi slodziudko w swoim lozeczku,az milo popatrzec:tak:.
 
jestem i ja
piete mam troche obdarne
a o mi srednio wrozy zebym
jutro pojechala w tych butach
i jeszcze mi palce bola w nich
no wiadomo jak sie
zaklada buty pierwszy raz

musze porobic porzadki w szafkach w pokoju
i pierozki wyciognoc w zamrazalki i zrobic
bo trzeba jutro cos zjesc na obiad
bo jutro jade do mojej slicznotki
 
witam wieczorkeim:))
niunia duzo zdrowka dla syna.
a widok dzieci w szpitalu to naprawde nie mily widok, ja mam jeden pobyt w szpitaluza soba i naprawde mam nadziejeze ostatnio
a z twoim synkiem bedzie napewno ok.

co do kaszek to moja od malego nie przepada za nimi,przez to mleko sojowe
teraz je kaszke raz na jakis czas.

czesc agus:)
czas kupic nowe japonki anie meczyc sie:)
 
reklama
witam wieczorem!
Tomek jadł... okazał się, że nie przepada za knedlami ze śliwkami... Ale ftopa:-D:-D:-D:-D
Ale dzielnie zajadał ;-)
Dzieciakom na pewno bardziej smakowało:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry