reklama

Codzienne rozmowy Samotnych rodziców

reklama
Natka witamy :-),brakowalo ciebie tutaj:-)Ciesze sie ze wkoncu pekly pierwsze lody,teraz to juz bedzie tylko lepiej no i szczescia zycze:tak::cool2:.Kacper wkoncu zasnął,mam nadzieje ze troche pospi bo tak mi go zal jak sie tak meczy:-(.Basiu rozmawialam,ale wedlug niego to ze chodzi do pracy i zarabia na rodzine powinno wystarzczyc,bo wkoncu ja siedze w domu i tylko zajmuje sie dzieckiem,to moge zajac sie innymi sprawami i wszystko sama pozalatwiac:-(:-(,jeju niech juz zrobia ten paszport ,az polece troche odpoczac,i zrobie malemu wszystkie badania bo to jest teraz dla mnie najwazniejsze:-(
 
my jesteśy małżeństwem 13 lat i ani razu nie bylismy razem na wakacjach
on ciągle pracuje i zawsze nie ma czasu (chyba że pije z kolegami ,wtedy praca może poczekać )
mozemy sobie podać łapki
my na pierwsze wakacje rodzinne byliśmy w zeszłym roku- w 9. rocznicę ślubu:sorry2: i tak się skopało od tego czasu---pomalutku, pomalutku... u mojego tez napicie się z kolesiem jest na 1. miejscu:sorry2:
wiecie wczoraj wieczorem pogodziłam sie z M..
mielismy akurat rocznice i tak wyszło..
oj działo sie działo:-D
gratuluje!!! oby dizeci z tego nie było:cool2::sorry2::-D
hana a my sie nie znamy:szok::tak:
no nie---ale juz własnie mnie poznałas--- ach ci faceci:confused:
miło mi:tak:

no i malego słysze---moj czas minął---obiad w piecu:-p
tymczasem
 
basiu a tobie mialam napisać jak zwykle zreszta ze synuś jest super i napewno go trzeba poznać z Zośka..

ale co ma nam zostać?
to że jesteśmy razem?
czy to co sie działo potem??
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry