No i jestem z powrotem.Ta bieganina mnie wykończy- budowa,remont i jeszcze mamy dom- tam został pies ikilka kurek.Cholewka jak ja nie pomyśle,żeby im dac jeśc żadna moja siostra o tym nie pamięta...a jeszcze 2 papużki na dokładke.Musze się wyzbyc tego inwentarza bo jak tak dalej pójdzie to padne z przepracowania.Wczoraj tam nie byłam no i moje siostrzyczki nie nakarmiły kur.Dzisiaj myślałaM,ŻE MNIE ZJEDZĄ Z GŁODU...