reklama

Codzienne rozmowy Samotnych rodziców

reklama
wcale jej się nie dziwię. Ty masz ich dosyć, a dzieci też przecież odczuwają wszelkie niedogodności no i przede wszystkim napięcia jakie w domu są. Więc nie ma co się dziwić Oliwci.



Ty ich utrzymywać nie musisz, gotować dla nich też nie.
Ja naprawdę rozumiem, że ktoś może mieszkać u innej osoby bo ma remont, ale powinien się dorzucać, a jeśli się nie dorzucać, (bo ja np bym nie chciała by mi ktoś kasę na jedzenie dawał) to powinien sam żarcie kupować - oczywiście dla wszyskich a nie tylko dla siebie. A skoro przychodzi mieszkać małżeństwo (para czy coś tam innego) to sama kobieta powinna wpaść na to by zacząć pomagać, już nie mówiąc o sprzątaniu po sobie.
wiesz co aj bym byla zadowolona jakby poszli zrobic jakies zakupy.:tak:

moze sie obudza i wroca z ajkims zakupami,a jak nie to niech ssie stoluja na miescie.
wkoncu jakby byli u ssiebie to by musieli jedzenie kupowac
 
Posprzątałam,ugotowałam,2gie pranie rozwiesiłam,a teraz czekam,aż mi Zuzia wstanie i pójdziemy razem na spacerek. :-)

Ola,dobrze,że ta środa już bliżej niż dalej... Ty się z nimi męczysz,a co dopiero ma "powiedzieć" ta malusia Oliwusia. :baffled: :-(

Hana,ja też tak mam,że wszędzie słyszę Zuzię - obłęd jakiś,hahaha! :laugh2: :-D :-p
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry