dzis byl final akcji, mialyscie racje ja bylam za mila!!
szlam z mala na sapcer, bratowa mi pisze czy tata w domu i czy ponia przyjedzie, to jej odp ze ma dzwonic na domowy i znimgadac.
jak juz bylam z Oliwia w parku to ona mi pisze ze jedzie do nas i ze mam jej przyniesc klucze z mieszkaniabo pod drzwaimi nie bedzie stala, to jej odpze jestem wparku i nei pojde teraz zoliwka domu.
to mi anpisala: ze nie musze isc dod omu tylko mam jej klucze przyniesc, ja mam z parku pol godziny dod omu, jak jestemz mala wozkiem, a dzis mala byla na nogach wiec sporo by nam tozajelo.
tonapisala oburzona do mojego barta smsa ze ja jej klucza nie chce przyniesc i ze oan sei wraca do nich ( tego smsa wyslal do mnie przez pomylke)

)
ja nie zareagowlaam bo uznalam ze nei bede sie znia klocic bo to nie ma sensu.
to ona mi napisala smsa w ktorym przegiela, odp jej ze maja se rozlzoyc lozko u siebei i tam spac, to uznala ze jestm nienormalna,
myslalam ze po klotni z mojm bratem ( byla mega klotnia popoludni), o to ze auto popsute....a on ma remont

i po tym co jej napislam dzis mam znimi spokoj, ja wchodze do domu ata obrazona siedzi.
wiec jej tylko spokojnie powiedzial ze ma sie hamowac ze slowami i ze od srody nie chce ich tu widziec, a ona mi sie kazala zamknac bo nie wiem co gadam....
ale mnie wkur************ , wiec jej co nieco powiedzialm, dobra przyznam sie ze pozadnie jej nazdalam.
wygadalm sie za ostatnie czasy, wyszlo nawet to ze nie miala czasu odwiedzic taty przez 10 dni w szpitalu.
on mogl stracici oko, a oan musial jechac akurta wtedy po apartat!!!
a ona zadzwnila do mojego barta zema przyjechac dod omu zrbic pozadek, i wtedy nie mialam wyjscia kazalam jej zabierac rzeczy i ja wyrzucilam!!!
nie no zeby ona u mnie zadzila... to juz jest przegiecie!!
ja wiem dziewczyny zeona jest w ciazy, ale przegiela.
palcem nie kiwnie i zadzi!!