reklama

Codzienne rozmowy Samotnych rodziców

reklama
Ja popracowałam troszeczkę, teraz przerwa na śniadanko :szok: dopiero - dzisiaj chyba przesadziłam z pora śniadaniową, ale to chyba wynik mojego wczorajszego żarłacza :-)

hana, plany na dzisiaj?? Praca, dom, jak sie nie rozpada to może jakaś piaskownica albo spacerek z Oliwcią a jak ja położę to może na basenik sobie skoczę. Jeszcze nie wiem. Wszystko zależy od tego ile będę miała siły po pracy :sorry2:
 
Czechow troche poczekacie i bedzie ok, mala przyzwyczai sie do nowego rytmu dnia.
moja jak sie nei wyszaleje to tez ma problemy z zasneiciem...


Wiem, ale wczoraj tak mnie wymęczyła że byłam dętka - dziś nie bardzo się nadaję do życia.

Mam nadzieję że szybko się przyzwyczai.

Fajnie, że przedszkole / dzieci i opiekunka jej się podobają - na razie nie ma problemu z chodzeniem zobaczymy co później. Mam rozmawiać z szefem bym przychodziła na 7 a wychodziła o 15.30 - w ten sposób będę po 16.00 odbierać małą. Nie chcę by siedziała od 8.00 do 18.00 w przedszkolu - to za długo na takiego małego dzieciaka i dodatkowo nie bedziemy miały zbytnio czasu się pobawić. Mam nadzieję że się zgodzi...

Phantas - mam dokładnie te same dylematy. Czasami jestem tak zmęczona że nie mam na nic ochoty, ani piaskownica ani rower.
 
Oliwia zasnela:))
Czechow super ze malej sie podoba przedszkole.
my niestety odkaldamy zlobek i dopiero od wrzesnia bedzie przedszkole.
sadze ze do tego czasu sytacja z aleimnatmi sie ustabilizuje (tzn. mam nadzieje ze dosatne zaliczke z urzedu bo na kase od tatusia naprawde juz nie licze).
a ogolnie to jestem wkurzona na ta cala sytuacje,ze satzu nie oplace zlobka, a chcialmzeby mala zaczela jzu w tym roku.
 
Oliwia zasnela:))
Czechow super ze malej sie podoba przedszkole.
my niestety odkaldamy zlobek i dopiero od wrzesnia bedzie przedszkole.
sadze ze do tego czasu sytacja z aleimnatmi sie ustabilizuje (tzn. mam nadzieje ze dosatne zaliczke z urzedu bo na kase od tatusia naprawde juz nie licze).
a ogolnie to jestem wkurzona na ta cala sytuacje,ze satzu nie oplace zlobka, a chcialmzeby mala zaczela jzu w tym roku.


Mówisz o wrześniu w przyszłym roku??

To wkurzające jak musisz rezygnować z planów bo komuś nie chce się płacić....

A nie możesz sobie jakoś to załatwić - raty albo dogadać z pacanem?...Chociaż z tego co piszesz to chyba jest nierealne dogadanie się z dawcą (bardzo mi się podoba to określenie)

 
czechow dogadanie sie znim jest nierealne,chyab ze bym mu zaproponowlaa zeby nie placil wcale to by mu sie spodobalo.

tez mnie wkurza toze Oliwka nei pojdzie do zlobka,i zacznei dopieor przedszkole we wrzesniu 2009 roku...

ale potrzac realnie u nas zlobek kosztuje 350zl, i jest tylko jeden. za satz jest max 650 zl, musze wliczyc w koszty bilet miesieczny to zosatnie mi niewiele kasy, a aliementy sa ciagle niepewne bo tatus znow moze sie zwolnic.
niestety mops u nas nie doplaca nic do zlobka czy przedszkola, nie maja na to funduszy...
 
350 żłobek?? strasznie dużo. Ja płaciłam tak około 170 zł. Teraz za przedszkole będę płaciła 230 - 250 zł + zajęcia dodatkowe więc przedszkole wyniesie mnie około 300 zł ale to i tak mniej niż żłobek u Ciebie.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry