reklama

Codzienne rozmowy Samotnych rodziców

czechow u nas od dłuższego czasu ja kąpię. Jak Krystian był mały to kąpał tatuś, a potem Krystian zaczął mieć schizy, że tata za ciepłą wodę puszcza niby i na sam widok zbliżającego się m. do łazienki był wrzask.
Teraz jak mnie nie ma to m. wykąpie, nawet mu głowę raz umył jak byłam na konferencji. Ale tak na codzień to ja myję i zazwyczaj bawimy się w przelewanie, albo Krystian mi ręce myje.
Myślę, że o to chodzi, że ja pozwalam się Krystianowi pobawić w wodzie, a m. mył na czas.
Za to pomijając 2 ostatnie dni to m. zazwyczaj czyta Krystianowi do snu.
No i tu jest pewien ewenement, bo ja muszę się natrudzić, żeby Krystian zasnął przy mnie. W dzień to wogóle nie mam żadnych szans. W przedszkolu też nie śpi paniom.
Będzie po mnie skakał, wymyślał zabawy, donosił książeczki, chciał pić, jeść, siusiu, kupkę itp. a nie zaśnie. A na wieczór zajmuje nam to prawie godzinę, czytanie plus utulanie do snu.
A z moja mama albo m. są w stanie uśpić go w dzień. A wieczorem kilka minut i śpi :confused:.

Dostał się do państwowego, niezłą konkurencję pokonał w naszym przedszkolu było 4 dzieci na miejsce. Ale mama w oświacie pracuje, a tutaj z jakiś nieznanych powodów dzieci nauczycieli mają pierwszeństwo :confused:. Sama nie wiedziałam, że tak jest i w szoku byłam. Bo znajoma z osiedla załatwiała przez znajomości w gminie i jej mała się nie dostała. Myślałam, że nie mamy żadnych szans, więc miła niespodzianka.

A głodna jestem. Muszę wytrzymać do wieczora, bo na tomografię zatok dziś jadę.
Laryngolog mnie pocieszyła, że się chyba operacją skończy.


My nie myjemy (na szczęście) na czas - mała się chlapie dopóki chce - czasami i 40 minut - nie przeszkadza mi to.

Był czas że przy mnie zasypiała i 1,5 godziny a przy m. 10-15 minut ale teraz jest mniej więcej tak samo - muszę tylko pamiętać by nie dać się zaczepić bo mała się nakręca.

A co masz z zatokami?

My do państwowego się nie dostaliśmy. Pytam bo u nas zajęcia integracyjne zaczynają się w połowie sierpnia od 10-12 - trochę mi to nie na rękę - bo zwolnić się nie mam jak (szkoda urlopu) przychodzić później nie mogę i tak nie bardzo wiem co zrobić. Muszę pomyśleć - a jak jest u was?

Czechow ja myślę, że mimo wszystko jest lepiej, tylko ja jestem przepracowana i trudniej znoszę typowo męskie zachowania :blink:. Mieszkaliśmy przez miesiąc z moją mamą i o dziwo zrobiło się dużo lepiej między nami przez to.
Nam po prostu ktoś do pomocy jest potrzebny :-).
Przydałaby się nam druga kobitka :laugh2::laugh2::laugh2:.

też zauważyłam że jak jestem mniej zmęczona czy nie daj boże wypoczęta to lepiej mi się układa z m. a z kobitek to mamy dziadka i babcię na których mogę liczyć - nie za często ich wykorzystujemy - w końcu mają własne życie ale np. dziś niania nie mogła zostać z małą więc dziadkowie się nią opiekują i wszyscy są szczęśliwi.

Z lekarzy mam w środę internistę - od mniej więcej 3 tygodni dzień w dzień boli mnie głowa i nie wiem co jest.
 
reklama
musisz wymyślić jakąś fajną ściemkę :P

spoko to nie pierwszy raz, wiem, że nie robią problemów, tylko dowód trzeba mieć, jak się nie ma karty, choć oczywiście nigdy nie wiadomo na kogo się trafi

najważniejsze jest skierowanie
Bo na RTG zatok kobitki mi zabrały skierowanie jak wpisały mi termin na kartkę a ja wtedy jeszcze nie wiedziałam, że muszę się upomnieć o nie z powrotem i potem na biegu mi jakaś inna kobieta skierowanie wystawiała, ale na szczęście to było w tym samym ośrodku co chodzę do laryngolog

a tomografia jest w innym, więc jakby co nie zajrzą do mojej karty.

Swoją drogą taka bogata klinika powinni się zaopatrzeć w system komputerowy i w komputerowe karty zamiast takich tradycyjnych, wtedy historię choroby by bez problemu między oddziałami przesyłali :nerd:.
 
Czechow od kilku miesięcy cierpię na ból zatok przynosowych i mam infekcje co i rusz. Leczenie farmakologiczne nie przynosi skutków.
Coś mam w zatokach, to mi spływa do gardła, jest gęste zapycha zatoki i nos ale nie jest w stanie spłynąć w postaci kataru.
Jak biorę leki to coś tam zaczyna spływać, ale zaraz po odstawieniu z powrotem mam to samo.
Wzięłam na to już kilka antybiotyków, z różnych rodzin i nic :baffled:.
Ja to się nawet powoli zaczęłam przyzwyczajać, że mnie ciągle kinol boli.
Ale laryngolog powiedziała mi, że ja się nie mogę przyzwyczaić, bo to nie jest coś z czym można sobie ot tak żyć. Że w takim czymś łatwo się namnażają bakterie i może dojść do powikłań :baffled:. Wogóle trochę mnie postraszyła, że to się operacją zatok skończy.

Teraz biorę takie na spłynięcie i psikam marimarem, że może coś kolwiek ruszy. Ale kiepsko jest no i piję, piję piję.
Bardzo bym chciała, żeby jakimś cudem samo zżedło i wyszło z zatok.

My na codzień nie mamy możliwości pomocy, za daleko mieszkamy od rodziny.

Dni integracyjne mają być w ostatnim tygodniu sierpnia, zawsze tak były w tym przedszkolu. Tylko w tym roku jest remont całe wakacje, malują ściany i odświeżają wszystkie podłogi i nie wiadomo czy zdążą. Niestety K. może mieć pecha. Dyrektorka kazała się dowiadywać ok.20.08. jak to będzie wyglądało.
 
Ale nie napisałam wam najważniejszego, co naprawdę wprawiło mnie w bardzo dobry humor w weekend :tak:.
W niedzielę spałam do 9.30 :nerd:, pierwszy raz od lat tak długo dali mi pospać.
Oddźwięczyłam się ;-):-).
I to mnie takim optymistycznie nastroiło :cool2:, że od razu sobie pomyślałam, że może jednak idzie ku lepszemu.
Niepokój, że to jednorazowy wyczyn jest, ale cieszę się jak głupia :rofl2::laugh2::laugh2::laugh2:.
 
Ja to dopiero jestem nieskomplikowana, wystarczy mi się dać wyspać i już mi lepiej w życiu :rofl2::-);-)

rany naprawdę jestem głodna :-(
jak ja wytrzymam do rana ???
 
o jezu, ale sie dzisiaj rozkreciliscie z tempem pisania postow, nadążyć z czytaniem nie mozna.... bede musiala nadrobic wieczorem, to teraz wazniejszy jest moj tata.

a tak na marginesie, skoro ja w dzien matki zostalam samotną/samodzielna matką, to moge olac sikiem prostym lekko rozpylonym dzien ojca (oczywiscie chodzi o mojego ex, z ktorym ide dzisiaj do szkoly rodzenia). on pewnie nawet nie pomysli, zeby z tej okazji cos zrobic. a moj Fąfelek tak bardzo lubi jak mu czyta bajki Brzechwy. zaloze sie, ze jak sie juz urodzi, to bedzie je dobrze znal - szczegolnie Entliczka-Pentliczka
 
Na mnie brak snu działa bardzo destrukcyjnie - jestem zła / czepliwa i rozkojarzona. Wystarczy że się wyśpię i widzę wszystko w bardziej różowych kolorach.

Np. dzisiaj tak było - spałam do 8.00 i oczywiście spóźniłam się do pracy - ale warto było

Wytrzymasz wytrzymasz
 
o jezu, ale sie dzisiaj rozkreciliscie z tempem pisania postow, nadążyć z czytaniem nie mozna.... bede musiala nadrobic wieczorem, to teraz wazniejszy jest moj tata.

a tak na marginesie, skoro ja w dzien matki zostalam samotną/samodzielna matką, to moge olac sikiem prostym lekko rozpylonym dzien ojca (oczywiscie chodzi o mojego ex, z ktorym ide dzisiaj do szkoly rodzenia). on pewnie nawet nie pomysli, zeby z tej okazji cos zrobic. a moj Fąfelek tak bardzo lubi jak mu czyta bajki Brzechwy. zaloze sie, ze jak sie juz urodzi, to bedzie je dobrze znal - szczegolnie Entliczka-Pentliczka

Spoko spoko to i tak nie jest szczyt naszych możliwości (posty)

Szkoła rodzenia - fajna sprawa - ja zrobiłam błąd i nie bardzo mi się podobało (błąd - była tylko mowa o naturalnym rodzeniu o cc nie było bo po co a ja w ostatniej chwili miałam cc i problemy z tym związane - nie wiedziałam jak sobie radzić).

Entliczek pętliczek - czemu nie.... Tylko nie zacznij mu czytać encyklopedii - to nawiązanie do dzisiejszego artykułu, któy czytałam - matka kilku miesięcznego babetla wozi go na pływalnie (spoks) na język angielski, matematykę i zastanawia się nad drugim językiem.....(co comments)
 
reklama
My nie byliśmy w szkole rodzenia :no:.

Ja sama nie bardzo mogłam jeździć na zajęcia,
bo mi się za bardzo ruszać nie wolno było,
a mój m. nie chciał za nic w świecie na coś takiego iść.

O dziwo poszedł ze mną rodzić,
choć całą ciążę się zapierał,
że to nie dla facetów.

Potem zmienił zdanie ;-).
Ale minę miał niezłą jak mu położna na siłę Krystiana w ręce wsadziła :laugh2:.
W takich chwilach żałuję, że nie mam wbudowanego aparatu w oczy.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry