reklama

Codzienne rozmowy Samotnych rodziców

reklama
dziękuje bardzo, przyda się, bo jutro mamy do pokonania trochę kilometrów...:sorry2:
Oj chore dzieci i dluga droga to nieciekawe polaczenie,ale mam nadzieje ze bedzie jutro juz im lepiej:tak:.
Basiu twoim dzieciaczkom tez zycze duzo zdrowka,nie ma nic gorszego jak choroba.
Dobra uciekam domek posprzatac,milego dzionka zycze wszystkim.
 
Moi Mali dalej zasmarkani :-(
Coś mi się wydaje, że będziemy walczyć z tym katarem przez tydzień albo jak kto woli 7 dni :sorry2:


Przykro mi - moc uścisków dla maluchów...

Od czasu do czasu piszemu co by było gdyby faceci siedzieli w domu i musieli sie opiekować maluchami... otóż ja zrobiłam taki ekperyment. Ja musiałam już wrócić do pracy a m. został z chorą małą. Co prawda już była "zdrowsza" bo mamusia (ja) przyjęłam na klatę pierwsze dni choroby...

Jak przebiegał eksperyment też jest w sumie interesujące ale wydaje mi się że wnioski / wyniki końcowe są duuuużo bardziej interesujące. Otóż mój m. jest baaardzo zmęczony "pracą" z dzieckiem cały dzień - śpi sobie w dzień by odpocząć i wieczorem też się kładzie bo zmęczony; obiadu ugotować nie ma kiedy "bo przecież zajmuje się dzieckiem"; odkrywa jak dużo śmieci i zmywania się robi jak się siedzi cały dzień w domu - wczoraj mi zwrócił uwagę że też mogłabym od czasu do czasu pozmywać - myślałam że się udławię śmiechem - zgodnie z jego nawykiem powiedziałam że cały dzień ciężko pracowałam i nie mam siły a on przecież cały dzień bawił się z dzieckiem; oczywiście był tak zmęczony że to ja wykąpałam i położyłam małą...... moje małe męskie biedactwo....

Jestem złośliwa i muszę powiedzieć że sporo uciechy mi dał ten eksperyment.... chociaż z ręką na sercu mogę powiedzieć że naprawdę się sprawił i jestem pod sporym wrażeniem....
 
dzień dobry i tutaj

Widzę że katar się rozprzestrzenia, mam nadzieję, że do Łodzi nie dotrze :-)

cara - trzymam kciuki, żeby wszystko było dobrze

tafojka - a gdzie jedziecie bo chyba mi umknęło??
 
:-):-):-):-)

czechow - ja pamiętam jak Oliwcia miała rok a ja wyjechałam na 5 dni zostawiając ją z samym tatusiem. I pierwszego dnia gdy byłam gdzieś w końcu polski o 10 rano dzwonili do mnie ze żłobka, że Oliwia ma 40 stopni gorączki. To była jej pierwsza choroba w życiu. No i wtedy tatuś przeszedł prawdziwą szkołę życia. Potem mówił, że dobrze się stało, że mnie nie było, że ile on stracił "uciekając" z domu i wracając bardzo późnym wieczorem, że bycie rodzicem to cudowna rzecz - ale..... wtedy już wiedziałam że nie da się naprawić tego co zniszczył.
 
przy jednym dziecku to i może są w stanie sobie poradzić
ale
przy trójce to już inna bajka
powiem tyle
jak wróciłam ze szpitala z Kubą
weszłam do domu i się popłakałam
dzieci brudne
w kuchni ani jednego naczynia czystego
góra prania , dzieci nie mialy w szawkach praktycznie żadnych czystych ubrań
w pokoju nie miałam gdzie dziecka położyć
przesunęłam rzeczy na łóżku usiadłam na brzegu łóżka z dzieckiem na rękach i poprostu zaczęłam płakać ......
 
No mam chwilke dla siebie:tak:maly zasnoł;-)

A mnie chwycilo jak niewiem,ale waszeruje sie obym tylko malego nie zarazila:no:,dzisiaj w nocy moj synek budzil sie co godzine na jedzonko,niewiem co mu sie stalo:dry:

Ja nawet sobie nie wyobrazam co by bylo jak by moj m.. zostal sam z malym......masakra:baffled:

Basiu przeczowal.....ale teraz juz przeczowac nie musi bo wie....co bedzie:sorry2:jak nic nie zrobi z naszym zwiazkiem:tak:
 
reklama
Basieńko wierzę że musiało być nieciekawie i wcale się nie dziwię reakcji - najpewniej zrobiłabym to samo....
O 3 to narazie można zapomnieć (chociaż 2 bobasek by nie zaszkodził...chyba owulacja mi się zbliża ;-) ) ale czasami fajnie jest dać spojrzeć na sprawę wychowywania i siedzienia z dzieckiem z tej drugiej storny. Zobaczył że to wcale nie jest takie proste miłe i przyjemne jak mu się wydawało. Dziwił się że mogę być zmęczona po całym dniu spędzonym z dzieckiem - zmęczona rutyną, zmienianiem pieluch, i ciągłym przebywaniu tylko z dzieckiem. Teraz jest łatwiej bo można z nią pogadać, coś zrobić a z małą kluchą nie ma takiego kontaktu.

Cieszy mnie że jego pogląd na te sprawy uległ normalizacji i cieszy mnie również to że zdał na 4+ ten egzamin.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry