reklama

Codzienne rozmowy Samotnych rodziców

mamo Julci naprawdę tak niewiele potrzeba, zeby ograniczyc prawa rodzicielskie?
co sie musi dziac, zeby je zupelnie odebrac? nie to zebym miala w planach, pytam z ciekawosci... jesli bylo juz gdziec o tym pisane, a ja przegapilam, to poprosze o linka.

natka moj sie tez nie zmienil, moj spanikowal i zaczal popelniac bledy. a ze jest uparty i nie umie sie z tego wycofac, to juz inna sprawa. ale o tym, ze straszny z niego uparciuch i postawi na swoim chocby nie wiem co, to ja wiedzialam od samego poczatku. w zaleznosci od sytuacji to jest bardzo dobra cecha.
Poszukaj na wątku dla samotnych rodziców .Sama tam pisałam na ten temat chyba w ograniczeniu praw rodzicielskich albo coś w tym stylu.Poszukaj w tematach .Nap[ewno to już wystarczy.
 
reklama
dori ja mu pokazałam ją z tym jej nowym facetem.. taka poze przyjeła na tym zdjeciu ze szok:szok:
wywalona na masce na samochodzie(jakas super wypasiona fura) w spódniczce ze ledwo zakrywała jej tyłek:szok: a on sie opierał
i taki podpis; ja i mój misiaczek:angry::wściekła/y:
ona to chyba taka troche blachara i na kase leci..
:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
:angry::angry::angry::angry::angry::angry::angry::angry::angry::angry::angry::angry::angry::angry::angry:

wiecie ze ja tego nigdy nie zapomne,bo mam ich zdjecia razem i tak sie na nich przytulaja:-(
 
Wiecie jak facet chce iśc w siną dal to i tak pójdzie ...nic i nikt go nie zatrzyma a jak zobaczy że na nim nam zależy to jeszcze większe jaja robi.Dlatego czasami lepiej odpuścic.
 
Wiecie jak facet chce iśc w siną dal to i tak pójdzie ...nic i nikt go nie zatrzyma a jak zobaczy że na nim nam zależy to jeszcze większe jaja robi.Dlatego czasami lepiej odpuścic.
swięte slowa, doskonale o tym wiem, a cos sie nie moge zastosowac do czegos tak oczywistego... ja dla tego moje za dobra bylam, to teraz mam... kurde, zaraz znowu dol zalapie
 
reklama
dori ojciec moze placic do 75 % utrzymania dziecka.
mamciu wiesz co gdybym ja mial liczyc na ex to oliwia w tym miesiacu jadlaby chyba gips ze scian...
Ola ja też zawsze liczyłam tylko na siebie nie na tatusia .Gdyby było inaczej podejrzewam,że moje dzieci pozdychałyby z głodu..ale to już nieważne.To ile kto płaci czy może płacic na swoje dziecko to tylko zależy od osoby bo skoro ojciwec jest w porządku a nawet jak nie jest z matką dziecka/tu może się nie układac/dzieci nie powinny na tym cierpiec.A skoro jest inaczej to znaczy że coś jest nie tak.Często się zdarza że rodzice odgrywają się na sobie /nie łożenie na utrzymanie dziecka ,czy walka o każdą złotówke,unikanie kontaktów itp./a tylko dzieci na tym cierpią,Ja mam już duże dzieci i spore doświadczenie więc wiem jak jest.Często nie zdajemy sobie sprawy- mimo,że jesteśmy dorośli - jak na to wszystko patrzą dzieci i co one czują w takich chwilach kiedy rodzice walczą i skaczą sobie do oczu
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry