reklama

Codzienne rozmowy Samotnych rodziców

reklama
hehe, nie widzialas nas w akcji. i moze lepiej, zeby nikt wiecej juz nas w akcji nie widzial....
kurcze, moja siostrzenica (15 miesiecy) wlasnie dorwala flet i gra :)
cudnie ogladac jak sie zmienia z dnia na dzien, a to nawet nie moje dziecko.
 
dziewczyny, uwierzcie mi, ze to mozliwe... wstyd sie przyznac, ale ja w pewnym momencie po prostu mdleje. i bywa, ze tak mdleje kilka razy w czasie jednego "starcia". ja mdleje, on sie denerwuje jeszcze bardziej i nie umiemy tego przerwac.
albo to sie skonczy, albo jednak komus cos sie stanie... juz mnie nie raz zbieral z ulicy.
ze tez wam takie rzeczy opowiadam...
 
nie moge sie doczekac. zaczynam jednak programowac sie na termin. fajnie byloby urodzic 08.08.08 :)

natka mnie sie w sumie pierwszy raz trafilo posiedziec z kims na forum jednoczesnie az tak dlugo, przewijalyscie sie na zmiane przez pol dnia. zaczynam zyc w wirtualnym swiecie, od kompa dzisiaj nie odchodze (przeznam sie bez bicia, ze inaczej bym zwariowala martwiac sie wczorajsza awantura i czy oby to nie byl gwoźdź do trumny)
 
Ostatnia edycja:
reklama
dziewczyny, uwierzcie mi, ze to mozliwe... wstyd sie przyznac, ale ja w pewnym momencie po prostu mdleje. i bywa, ze tak mdleje kilka razy w czasie jednego "starcia". ja mdleje, on sie denerwuje jeszcze bardziej i nie umiemy tego przerwac.
albo to sie skonczy, albo jednak komus cos sie stanie... juz mnie nie raz zbieral z ulicy.
ze tez wam takie rzeczy opowiadam...
Dori to wszystko stres i nerwy.Ja zawsze dostawałam coś w stylu bezdechów a trzepało mnie jak przy padaczce.Teraz mineło bo i nerwica się uspokoiła
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry