reklama

Codzienne rozmowy Samotnych rodziców

ja licze, ze mi sie to wlasnie uda. moj zwiazek sie skonczyl, ale zostalo dziecko. nie ma sensu sie teraz rzucac sobie do gardel. cos nas laczylo przez kilka lat. wygaslo? znudzilismy sie sobie? zmienilismy sie? a moze nie radzimy sobie ze zmianami w naszym zyciu? nie wiem... ale dziecko powinno byc najwazniejsze. dla niego warto ugryzc sie w jezyk. niech nie widzie walczacych ze spoba rodzicow (zanim nasze cokolwiek zobaczy, to jeszcze minie troche czasu). dzieci widza i rozumieją wiecej niz nam sie wydaje.
ja sie boje, ze jesli o to teraz nie zadbam, zebysmy obydwoje brali odpowiedzialnosc za naszego synka, to dziecko mi kiedys nie wybaczy, ze nie probowalam, ze przeze mnie nie ma ojca... sama sobie z reszta bym tego nie wybaczyla.
 
reklama
Widze,że masz podobne podejście do tych spraw jak ja.Dzieci są dobrymi obserwatorami i umieją wyciągac wnioski.Ja mimo wszystko nigdy nie najeżdzałam na ojca dzieci przy nich one same doszły do tego jaki on jest- nic nie musiałam robic i mówic.Mimo wszystko jakos je wychowałam bez jego pomocy i wiem,że dzieci nie mogą mi niczego zarzucic.Wiedzą że mają mame na którą zawsze mogą liczyc,a to jest najważniejsze.A dzięki takiemu życiu jak miały nauczą się cenic tę drugą osobe i mam nadzieje,że nigdy nie popełnią błędów jakie popełniał ich tato.Przeszły już swoje w życiu ale i nauczyły się szacunku do innych i tego co mają.
 
zdanie mamy podbobne, co nas rozni to to, ze ty masz juz to za soba, tobie sie udalo, a ja dopiero zaczynam. ale przynajmniej sie staram...
po wczorajszych akcjach poleczka jest po stronie mojego ex. zobaczymy co zrobi.
 
Nawet nie masz pojecia jak się ciesze,że mam to już za sobą,a i ty sobie poradzisz.Swego czasu też miałam różne wątpliwości i obawy ale dla dzieci robi się wszystko.nawet nie wiesz do czego człowiek jest zdolny.
 
Czesc Agutka, Stesknilismy Sie Za Toba
Jak Sie Czujesz??
Jak Zuzia?

Oleńko,już tłumaczę moją nieobecność. ;-) Burza rozwaliła nam neta. :baffled: Walnęło w jakąś sosnę niedaleko naszego domu,która to rozwaliła kable po których poszło spięcie i rozwaliło nasz serwer. :baffled:

No,ale już wszystko gra. ;-)

Co do mojego samopoczucia,to jest super - latam,biegam,skaczę. :-D :-p Noga doskwiera,ale da się przeżyc. ;-) Szwy miałam ściągane we wtorek,więc jest mi już lżej. ;-) W środę idę na kontrolę do chirurga. :tak:

Ciśnienie mam dobre. ;-) Aaa,bo Wam nie pisałam,że po zabiegu bardzo mi spadło i musieli mi podawać jakieś lekarstwa na podwyższenie,ale całe szczęście wszystko dobrze się skończyło. :tak: :-) Podobno przy tym znieczuleniu nieraz tak jest. ;-)

Zuzia Kochaniusia - z dnia na dzień coraz mądrzejsza,coraz bardziej gadatliwa... :-) Ubóstwiam Ją! :-D :-D :-D :blink:

Kilka dni walczyłyśmy z jakimś potwronym odparzeniem Jej pupki i cipulki - okazało się,że to jakieś zapalenie od gorąca. :baffled: Ale już jest wszystko cacy,więc to najważniejsze. :-)


Ola,ale jak przeczytałam o tej Twojej rozprawie,to aż mi się normalnie włos na głowie podniósł! :szok: Co ten gnojek sobie myśli? Że kurna ujdzie mu wszystko płazem? Ja pitole,to,że ma czy tam będzie miał kolejne na utrzymaniu,to nie zwalnia go z teo,żeby płacić na Oliwię! :angry: A ta sędzina to,chyba,miała jakiś gorszy dzień. :baffled: Mam nadzieję,że następnym razem pójdzie Ci lepiej... :tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry