reklama

Codzienne rozmowy Samotnych rodziców

Cześć.

Ale mam ostatnie 2 dni masakra. :-( Wczoraj cały czas napitalał mnie brzuch,bo dostałam @. :baffled: :sorry2:
Dzisiaj już nie boli,ale... G. na 16 idzie do pracy i trochę mi smutno,bo spędzimy popołudnie bez Niego. :-(
Tzn.,ja się cieszę,że dostał pracę,no,ale... Kurde,zawsze jakieś ale. :sorry2: :dry: :-p
No i na dodatek niewiadomo,do której będzie,czyli ma gwarantowany piechotkowy powrót do domku po nocy,co mnie również przeraża. :-(
No,ale... Myślę,że będzie dobrze. ;-)

Zaraz tu do Nas przybiegnie,bo był rano,ale wrócił do domku,bo ja miałam wywiad z MOPSu. :-)
 
reklama
Agutka - będzie dobrze. Zobacz jakie ja łapię czasem doły. P. pracuje, ja pracuję. Ja do 16-tej a on musi się sprężać by się ze mną zobaczyć o 20.30 - 21 - taka praca. On jeszcze ostatnimi czasy śpi u mamy (ona nie mieszka w Łodzi więc się wtedy nie widzimy). Ja do tego teraz co drugi weekend zajęty. On się wciąż urządza i dlatego nie mieszka u siebie, ja mam nadzieję, że sprzedam mieszkanie i też mnie czeka przeprowadzka więc później znów ja czasu mieć nie będę. I tęsknię i tęsknię i gderam sobie że mało go widzę ale tak naprawde to dobrze, bo zdążę się stęsknić, bo cieszymy się później każdą chwilą, bo nie nudzimy się ze sobą. Więc Agutka - główka do góry przecież "mężczyzna powinien zarabiać" - tak jak to pewna reklama mówi ;-)
 
byłam wczoraj z siostrą w biurze nieruchomości jako podkładka że niby ja chcę
kupić mieszkanie
i potem byliśmy je oglądać
boże jak ja bym chciała tam mieszkać
szkoda ze nie wygrałam w totka :-(
wspólnota , 3 pokoje , czynsz niecałe 200 zł kuchnia piękna , łazienka piękna , podłoga piękna tylko się wprowadzać
sama nie spałam pół nocy :-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry