reklama

Cos innego niz mleczko...

Hej dziewczyny

Ja tam nie jestem za chowaniem dizeci pod kloszem i tak dalej, i nic im się nie stanie jak popróbują różnych rzeczy ale może im się stać jak będą jadły za dużo soli albo takie specjały jak cebula na przykład, troszkę jeszcze chyba za małe są żeby jeść to co dorośli (niemowlęta mają jeszcze nie w pełni dojrzałe narządy na przykład ich nerki i wątroba pracują troszkę inaczej - nie potrafią przetwarzać związków zawartych w cebuli i nadmiar sodu bardzo obciąża ich nerki, jest też dużo innych różnic). Podobnie uwazam że nie powinno się jeszcze dawać im za dużo produktów "sklepowych" Jeśli ktoś ma swoje owoce i warzywa to super, ale tej chemii ze sklepu nie daję Ignacowi. (szczególnie w tym okresie ogórki, pomidory to zupełnie inne warzywa niż latem - ogórki nawet nie pachną zupełnie czasami nawet taki smrodek z nich ulatuje, co innego ziemniaki lub buraki które są dobrze przystosowane do przechowywania i mogą leżeć nawet całą zimę)

Daję mu codziennie zupkę albo danie ze słoiczka, oprócz tego owoce ze słoiczka - ostatnio wcina nawet dwa czasem + oczywiście mleko.
Co dwa dni pół żółtka gotowanego mieszam z zupką.
Daję mu oprócz tego czasami spróbować coś z naszego obiadu - z reguły trochę ziemniaków, lub odkrajam troszkę mięsa z naszej porcji i gotuję osobno w wodzie, ryż ze śmietaną i jabłkami, trochę twarogu, ale to wszystko na zasadzie odrobinki do spróbowania a nie posiłku.

Pozdrawiam wszystko "słoiczkowe" mamy takie jak Kasiaczek :) Nie martw się jest nas więcej.


Agnieszka

PS A propos soli to powiem Wam że dawka sodu wystarczająca dla 10kg dizecka znajduje się w około 150 ml kobiecego mleka. Wszystko co ponadto jest niepotrzebne, a duży nadmiar szkodliwy.
 
reklama
mam pytanko...mój potwór ostatnio w ogóle nie chce nic jeść. ani owoców,ani kaszek,ani
obiadków i ani ze słoików,ani jak coś jej ugotuję,trochę zjadła kartofli z naszego obiadu i finito!!!wciąż nie pije tylko by cycka doiła...minie jej???
 
Czarownica: Ja też słyszałam brzydkie rzeczy o puszkach - to pewnie zależy od tego co jest w tej puszce- na przykłąd mięso z puszki to podobno najgorsze świństwo bo jest naszpikowane konserwantami, ale jeśli chodzi o słodzone owoce czy inne rzeczy to nie jestem pewna - może ich konserwacja to kwestia zabicia bakterii i hermetycznego zamknięcia - zawsze można spojrzeć na etykietkę i jeśli jest tam coś podejrzanego to nie kupować

Aga
 
Biedronka - no nie iwem :) Jeśli jej bardziej pasuje cycuś to chyba nie - może zacznij ją powoli odstawiać, na przykład przestań dawać jej w dzień cycusia oprócz jednego razu to od razu apetyt je wzrośnie. Oczywiście stopniowo.

Jak je dużo mleczka to nic dizwnego że nie jest głodna

Aga
 
Biedronka nie wiem, ale ile to już trwa??? Moja tak miała przez trzy dni- nic nie chciała jeść i okazało się, że wyszedł jej ząb i z bólu nie jadła:no:
A jeśli to nie zęby, ani żadne inne choróbsko, to może faktycznie tak jak pisze Zgred. Z resztą pamiętam jak mówiłaś (chyba że się mylę;-)), że właśnie z tego powodu Ewulkę odstawiłaś, bo nie chciała jeść nic innego oprócz cycka:eek:
 
no tak było z ewą,ale ewa tak miała od urodzenia,cycek to była jej ntegralna część,a KInia nie...gdzieś od tygodnia...pretrzymalam ją przed poprzednią drzemką i zjadła 1/3 słoiczka,a jadała cały...dam jej dziś jeszcze pomidorową z ryżem we'll see...ale ona jest taka stuknięta,że potrafi se wymiotnąć,bo ona chce cycka,a nie np, kasze...dziś jej upiekłam takie jakby tarty z jabłkami to pies zjadł niewdzięcznice!!!!!!!
 
ja też jestem "słoiczkową mamą" ;-) szczerze mówiąc to nie mam czasu (ani ochoty:zawstydzona/y:) gotować specjalnie dla Małej i zastanawiac się co mogę a czego nie mogę dodać do tych potraw, czy przyprawić czy nie... a ona słoiczki bardzo chątnie wsuwa i jest ok... owoce daję jej "normalne" - tzn. głównie jabłka, bardzo lubi takie utarte... myślicie że to źle? że lepiej dawać ze słoiczków?
 
Ja jestem przekonana ze w słoiczkach są konserwanty. Moje dziecko to świetny barometr do znajdowania nawet śladowych ilosci konserwantow.- zwróć uwage że na słickzu jest napisane : NIE ZAWIERA KONSERWANTÓW BARWINKÓW i * a przy *drobnym drukiem - wg norm prawa polskiego. A znasz te normy??? ile dopuszczają?
MOje dziekco jest uczulone na brokul w słoiczku a na normalnego juz nie (tyle że kupuje wrzywa nie na straganie w sprawdzonym sklepie ekologicznym - tez jestem sceptycznie nastawiona do ekologicznych warzyw ale musiałam zaryzykowac i jak na razie się sprawdza, acha i moja babcia mi kupuje wrzywa od wiejskich gospodarzy - ale tylko takich którzy hodują dla siebi a nie na masową skalę).
To tyle jeśli chodzi o słoiczki
 
Ja rowniez daje malej soiczki,czasmi jej ugotuje,ale widze,ze ona bardziej ubi sloiczki,od malego jej daje i jest spoczko,nic sie nie dzieje,a pamietam jak mowilam,ze nigdynie dam sloika:no: a tu sytacja do tego mnie zmusila,dwa powody,wiec dla mnie wystarczy.Jeden,poszlam do pracy i nie mam kiedy gotowac,nawet dla siebie czasami nie mam kiedy i jem o 21.00 co mnie przeraza,bo przez to tyje,jestem juz za ciezka i zle sie czuje.
Nie oge sie doczekac jak bedzie miala roczek,bede wtedy gowowac juz dla wszystkich to samo,a tylko do parcy bedziemy brac sloiki,trzeba sobie jakos radzi nie
 
reklama
Ja nie mam siły ani czasu na gotowanie dla Jakuba, więc podaję mu dania słoiczkowe. Wystarczy, że czasami gotuję 2 obiady dla moich chłopców (Jarek wraca ok. 18, więc muszę dla niego gotować osobno).

Biedronka, ostatnio pediatra mi tłumaczył, że Jakub tak mało je, bo niedobór żelaza powoduje brak apetytu (jakieś kosmki są za krótkie). Mówił też, że najczęściej niedobory mają alergicy i dzieci cyckowe.
Ja już po kilku dawkach Ferrum widzę poprawę :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry