reklama

Cos innego niz mleczko...

reklama
kasiunka ja staram się codziennie dawać mięska. Jeszcze żółtka nie próbowałam bo dopiero co pytałam się lekarza i w zasadzie moge zobaczyć, ale jakoś mnie nie ciągnie.
Dzisiaj zrobiłam ziemniaczki z marchewką, odrobiną mięska (bo za bardzo nie lubi jak jest dużo mięsa) i dodałam kukurydzę żeby miała słodko i nawet cały słoiczek zjadła.
 
Ja daję Weronisi przede wszystkim jedzonko ze słoiczków, teraz mieszam słooiczek "bazy" czyli np.marchewka z ziemniaczkami, dynię, marchewke, z mięskiem/gotowanym lub tez ze sloiczka Gerber ma do wyboru indyka i kurczaka/+ np brokuły lub groszek z pietruszką i dopiero taka konkretna papaka jej smakuje. 180ml znika w ciągu 10 min.
 
U mnie Amelka je co drugi dzień żółtka w postaci budyniu , ugotowanego na twardo jajka (samo żółtko), obiadki je ze słoików jak nie mam czasu jej ugotować. Oprócz tego zawsze zje mi troszkę z talerza mojego obiadu. MIęsko w obiadku ma codziennie. Oprócz tego zjada na kolację kaszkę a przed samym spaniem mleko z kleikiem.
 
Ok dzięki za odpowiedź. Ja też daję codziennie mięsko, ale u nas musi być dużo, bo Pola lubi je bardzo- po mamusi i tatusiu, którzy jako swoją życiową dewizę mogliby przyjąć; "Dzień bez mięsa dniem straconym":-)- no i już wiadomo skąd ten kilogram więcej w ciągu miesiąca (u Poli):zawstydzona/y:
Żółtko lekarka mówiła, żeby wprowadzić po naszym powrocie z gór za około 2 tygodnie.
 
ja staram sie gotować zupki co drugi dzien to znacyz ze gotuje na dwa dni juz jedliśmy brokułową jażynową, buraczkową szpinakową rosołek z kluskami lanymi i juz mi sie kończą pomysły dodajemy żółtko do zupki całe wiec je. no i Szymuś stwierdził ze jest juz duzy i od 2 dni nie chce cycka:)
 
ja staram się kupować różne słoiczki, żeby codziennie jadła coś innego, co drugi dzień do obiadku dodajemy pół żółtka... już chyba muszę kupować te większe słoiczki, po 7 miesiącu np. bobovita, bo po tym małym się rozgląda jakby chciała więcej
Weronika bardzo lubi tarte jabłka, bardzo :-D a ostatnio dałam jej ugryźć banana - ale miała śmieszną minkę :-) i uwielbia chrupki kukurydziane :tak:
 
No chrupki kukurydziane to podstawa. Przynajmniej można mieć 10 min spokoju i usiedzi wtedy w krzesełku bez problemu :tak: A chrupki znikają bardzo szybko. Teraz je już chrupki bardzo sprawnie.
Wczoraj dałam jej naszego żurku i nawet jej smakował. Tylko zmiksowałam go razem z marchewką i ziemniakami oraz dodałam trochę kurczaka. Dzisiaj chyba ugotuję jej kurczaka z groszkiem i marchewką. ZObaczymy czy jej zasmakuje.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry