reklama

Cos innego niz mleczko...

reklama
abryz to super, że jest już poprawa.
Ja słoiczków daję bardzo mało, a to dlatego, że Ania zbyt wiele z tego nie może jeść ze względu na skaże, a po drugie to jeszcze więcej nie lubi z tych co może :eek: Dlatego muszę sama kombinować co by jej smakowało. Czasami żal wyrzucać, ale jak nie chcę to nic nie poradzę.
Jednak wczoraj zrobiłam jej (za poleceniem angie :-) ) kurczaka z jabłkiem, ziemniakami i marchewką. Wyobraźcie sobie, że zjadła 190ml :szok: gdzie zawsze nawet pół małego słoiczka nie umiała zjeść. Zobaczymy czy dzisiaj jej się nie odwidzi ;-) bo zawsze jej robię na 3 dni. (tak jak a+t+? :-) )
 
A wasi mialm pytac,podajecie dziecia jedn czy dwa posilki dziennie,chodzi mi o obiady???I czy powtarzecie jadloscpic i np.przez pare dni je to damo,czy urozmaicacie??
 
ja do tej pory dawalam same sloiczki ale odkad budzet drastycznie sie skurczyl postanowilam mu co nieco ugotowac. zjadl ze smakiem. banany tez kupuje i rozgniatam, jablka scieram chociaz dzisiaj sie bardzo krzywil, ale pewnie dlatego ze zle sie starlo i takie cieniutkie paseczki wyszly a on ich jesc nie umie.

moj je 2 dni pod rzad to samo, zeby sloiczek wykonczyc. 2 dni je danie z mieskiem a kolejny kaszke "misiowy ogrodek" z zoltkiem.
 
ja staram sie dawac codziennie cosik innego przez tydzien :tak: albo kupuje 7 roznych sloiczkow a jak gotuje to hurtem z 4 rodzeje potrawek po pare porcji i mroze,
owoce staram sie dawac swieze np mango z babanem, lub kiwi, brzoskwinia pluk jablo,gruszka lub banan, daje juz prawie wszystkie owoce oprucz cytrusow i truskawek itp owoce tez daje prawie codzien rozne a sloiczi tylko wtedy jak mi sie nie chce przyoptpwac

moj maly uwielbia zupke buraczkowom gotuje wywar potem na nim slodki ziemniak, marchew, piertuszka, por, swieza pietrucha koperek i jeden duzy buraczek przysnosci
 
to super,ze Bartosz lubi jesc.Ja tez nie moge narzekac,chetnie zje pol banana sama,ciasteczka,ostatnio coraz czesciej pokazuje ze chce sprobowac co my jemy,pewnie jak bym nie przestala do by dalej jadla,z mamusi i tatuia talerza lepiej smakuje:-)
 
no to mój jest żarłok:zawstydzona/y:
rano mama mu daje - pół słoiczka obiadku z wieczora (80 ml) potem - słoik 190 ml - obiadek, potem mleczko moje ( około 100 ml ) lub kaszkę i potem deserek - 120 ml, jak ja wracam to pod wieczór 80 ml zupki i w nocy cycek co godzinkę az do rana - no i w między czasie chrupki kukurydziane.
Jak mamie zostawię 3 słoiczki to wciśnie nawet w niego 3 słoiczki - dlatego zostawiam tylko 1 lub 1,5 .
Przeważnie zjada 2 duże słoiczki i jeden mały deserek + mleczko lub kaszka

Gotuję dla Mirka tylko w sobotę i niedzielę - tak to nie mam czasu i nie chce mi sie.
 
Moja codziennie je 2 sloiczki 190 ml z owocami i 1 190 ml (lub wiecej) z obiadkiem. Oprocz tego rzadki kleik kukurydziany na mleku 250 ml na noc i 150 ml mleka rano.
Gotuje jej 2 razy w tyg, na raz robie 3-4 sloiczki obiadku z 4-6 deserkow, czyli dostaje obiadku 3 dni z rzedu to samo. Deserki majstruje rozne: najczesciej teraz banan, jablko i gruszka: same lub mieszane ze soba. Daje tez truskawki (mrozone) i jagody.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry