reklama

Cos innego niz mleczko...

reklama
U Kate wszystko ok zabiegana bidulka praca i reszta krucho czasowo ale wszystko ok i u niej i u Vikula Vikul rosnie jak na drozdzach.

No własnie jak znajde troszke czasu to Basiek zachaczymy z odwiedzinami a u Gosiek przeraza mnie droga przez Wrocław ale pomyslimy....
 
kasiunka 200km to wcale nie jest dużo w dzisiejszych czasach ;-) Ja do Agi mam 600km a byłam u niej już 3 razy :-) :tak:
kropecka wcale się Was nie wystraszyłam :-) Zapraszam serdecznie wszystkich. Jeszcze kasiaczek nie dała mi znać kiedy przyjeżdża, ale jak tylko sie dowiem to dam Wam znać. Obowiązkowe są śpiwory :tak: No i kto pierwszy przyjedzie to będzie dla niego na dole rogówka rozkładana ;-)
 
No Trini, ale ty to zupełnie inna para kaloszy. :-D Odważna jesteś i taka pełna energii, u nas brak czasu, żeby tak sobie nawet na weekend wyskoczyć, bo ja w soboty pracuję:-(
 
reklama
spotkania rozchulaly sie na calego,super,szkoda,ze nie miekszam blizej

U nas Natalka czasmi marudzi przy jedzeniu,ale to chyba bylo przez chorobe,najbardziej to lubi jesc z mojego talerza,w domuy niestety nie mamy stolu przy ktorym mogli bysmy wspolnie zjesc,ale chyba cos trzeba bedzie wykabinowac.
Jej nowym smakolykiem sa winogrona
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry