A my po kolei co kilka dni wprowadzamy coś nowego. Jeszcze nie dawałam jej nic z mięsem, bo na razie testujemy warzywa i owoce. Ania na razie co jej dam to zjada, choć widzę, że pewne rzeczy po prostu je (robi to dla mamy :-)) bez większego przekonania, a innymi się zajada i mnie popędza, żebym jej szybciej dawała :-). Ale zawsze ładnie szeroko otwiera buzię - cokolwiek jej daję. Wczoraj i dziś dałam jej brokuły ze słoiczka i też zjadła.
Jedyne co wyraźnie jej nie smakowało to Krem ze szpinaku z ziemniakami z Hippa (ale i tak otwierała buzię i połykała :-)). Ale jej się nie dziwię - obrzydliwie wyglądało, pachniało i smakowało.
Z soczkami i herbatkami nie mamy problemów.
Od kilku dni testujemy zupki - z Bobovity - pierwsza zupa-krem jej nie podeszła, choć zjadła. Z Hippa zupa-krem bardzo jej smakował, a dzisiaj z Gerbera chyba też nie była zła.
U nas jest inny problem - odkąd zaczęłam jej wprowadzać coś innego niż cycek robi takie twarde kupy. Muszę uważać co jej daję i co kilka dni dawać coś rozluźniającego.