Trini ja bym na twoim miejscu nie dawała jeszcze żółtka. Dopiero w 9 miesiacu i to najpierw przepiórcze. Mnije uczula.
Ja się musze pochwalic że mała wpieprza jak dzika

. Je już królika, kabaczek, patisona, brokuła. Odkąd je mięso zamieniła się w inne dziecko..... Normalnie szok. A jak jej smakuje!!!! Szama tak ze nie nadażam z łyżeczką.
Na dzień dzisiejszy jej jadłospis wygląda tak:
6.00-7.00 mleko 150-180 ml
10.00 - 11.00 - mleko 80 - 140 ml (zależy od tego ile zje rano)
14.00 - 180-200 ml obiadku !!!!!!! (królik z warzywami)
16.00-17.00 mleko - 100-150 ml (zależy od weny mojej gwiazdy)
18.30-19.00 - mleko z kaszka 150-200 ml
22.00- mleko z kaszka 200 ml
Myślę, ze na to co jadła kiedyś teraz je super

. Zazwyczaj je około 800-900 ml i pije dodatkowo 50-80 ml wody przegotowanej. Brakuje jej owoców w diecie ale trudno się mówi. Poczekam jeszcze jak zwalczymy całkiem grzyba i moze ponownie mi się uda wprowadzić gruszkę, albo spróbuje z jabłkiem.
Co prawda wychodzą jej takie drobne krosteczki np. na nóżce ale nie wydaje mi się zeby to miało zwiazek z alergia, razcej pewnie z grzybem bo kupy są super i nie ma ulewania ani bóli brzuszka. I te krostki ją nie swądzą więc mąż i moja mama kazali mi olać te krosteczki. Zresztą jest ich tak mało ze nawet jeśli to alergiczne to wydaje mi sie że po prostu reaguje lekką alergią wiec coś musi jeść a skoro nie mają one zadnego wpływu na jej funkcjonowanie to postanowiłam się nie przejmowac.