• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

czekając na pierwsze maleństwo:)

reklama
Ja tez oczekuje pierwszej dzidzi :-) staralismy sie ponad rok. W koncu poszlismy do lekarza, mialam co 2dni ze 4 czy 5 razy robione usg w celu oceny owulacji i udalo sie za pierwszym razem :-) radosc byla i jest ogromna, chociaz teraz troche strachu rowniez. W pracy mialam zwolnienie od samego poczatku poniewaz pracuje w systemie 12h, dzien noc dwa dni wolnego. Cale 12h chodze wiec lekarz odmrazu powiedzial ze mam sobie darowac. Stresu u mnie w pracy tez calkiem sporo wiec tym bardziej. A teraz juz na pewno nie wroce nawet na kilka dni. Przy ciazy zagrozonej i krwiaku lekarz powiedzial ze nie ma opcji, tylko lezenie moze pomoc.
 
My dłuższy czas planowaliśmy kiedy "zaczniemy się starać" :-) Zdecydowaliśmy, że w lipcu jak wrócimy z wakacji, ale wkoło tyle ślicznych niemowlaczków, że nie wytrzymaliśmy tyle. W sumie to myślałam, że za wcześnie na owulację, później za późno... Okazało się, że wytrzymałe plemniczki dotarły do jajeczka i 1 cykl i 2 kreseczki :tak:

Zdradzicie czy wcześniej brałyście tabletki antykoncepcyjne? Jeśli tak to na jak długo odstawiłyście?

 
zanka, przed pierwszą ciążą Harmonet, ale brałam sporadycznie, odstawiłam na dobre 3 miesiące przed staraniami i zaskoczyłam w pierwszym cyklu. Przed drugą ciążą brałam Artizie, odstawiłam 7 miesięcy przed starankami, zaskoczyłam w drugim cyklu :-)
 
Ja też jestem w pierwszej ciąży.
Czekaliśmy dosyć długo bo ponad dwa lata. Już nawet były rozmowy o tym, że trzeba do lekarza bo coś jest nie tak.
Ale w końcu się udało. Chociaż to nie ja podejrzewałam ciążę.
Mąż mnie zmusił do kupienia testu - właściwie mi go przyniósł i mówi rób.
Ale ja nawet jak zobaczyłam 2 kreski (chociaż druga bladziutka) to nie uwierzyłam.
Następnego dnia poleciałam zrobić poziom HCG i dopiero jak go powtórzyłam po dwóch dniach to zaczęło to do mnie docierać.
 
reklama
No właśnie u mnie taka była blado różowa - ale w porównaniu z druga kreską jakby jej nie było.
Mąż od razu stwierdził że są jednak dwie. Ale ja niedowiarek byłam.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry