Nulini No niestety nasz tryb życia nie sprzyjał zdrowiu przyszłego dziecka i trzeba było sie przygotować a nie potem załamywać ręce że nie wiedziałam że zajdę w ciąże. Przede wszystkim ograniczyć palenie a w moim przypadku doprowadzić do całkowitego rzucenia. W weekendy dać sobie trochę czasu na odpoczynek, trochę ruchu a nie jak do tej pory odreagowywanie ca lego tygodnia w dwa dni a poniedziałki zawsze z kacem.
A co do badań, no cóż ,mąż przez kilka ładnych lat miał małych pacjentów z rożnymi chorobami ( a i matki z powikłaniami tez się zdarzały). Cześć urodziła się z wadami których nie dało sie przewidzieć, lub powikłania po porodach ale była też grupa gdzie można było tego uniknąć robiąc własnie "przegląd" wcześniej a nie jak juz dziecko było w drodze (wtedy nagle sie okazywało że matka ma sto tysiecy chorób które do tej pory nie dawały objawów). Po prostu oboje za dużo się naoglądaliśmy i nie raz sie nam łza w oku zakręciła.
zawsze jest prawdopodobienstwo że cos sie wydarzy ale jesli moge pewne czynniki ryzyka wykluczyc to wole to zrobić.