reklama

Czerwcowe kreski ❤️

  • Starter tematu Starter tematu użytkowniczka 212
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Ja też zawsze powtarzałam że chce 3 a podczas 5 letnich starań powtarzałam że prosze o to żeby mieć chociaż jedno.
Jak corka miała rok stwierdziliśmy że jednak dwójka będzie super żeby nie była sama. Udało się po roku. I w głowie mialam zawsze że chcę trójkę ale przez lata zmienilo się moje nastawienie i powtarzalam że jednak 2 jest idealnie. Coraz starsi są. I już nawet oboje podczas jakiejś rozmowy przyklasnelismy sobie, zaczęłam sprzedawać rzeczy po dzieciach. I chęć o trzecim dziecku przyszła nagle. Wyszło to od męża. Zapytał co ja na to. Powiedziałam że absolutnie. Przemyślałam. Następnego dnia Powiedziałam Ok ale tylko jeden cykl. Jak się uda to super. Jak nie to nie wracamy do tematu. I przez ten miesiąc tak mi się poprzestawiało pod kopułką że zaczęłam pragnąć mieć to dziecko i tak mija pół roku...
trzymam kciuki żeby szybko się udało ☺️
 
Rozmawiałam z mężem. Jak nie zaskoczy w tym cyklu, to idzie na badanie nasienia. Powiedzcie mi, czy jeżeli chcielibyśmy zrobić badanie w jakiejś klinice niepłodności (bocian, itp.), to jest to wiążące? W sensie trzeba tam później prowadzić leczenie, chodzić na wizyty itp? Ma któraś takie doświadczenie?
 
reklama
Rozmawiałam z mężem. Jak nie zaskoczy w tym cyklu, to idzie na badanie nasienia. Powiedzcie mi, czy jeżeli chcielibyśmy zrobić badanie w jakiejś klinice niepłodności (bocian, itp.), to jest to wiążące? W sensie trzeba tam później prowadzić leczenie, chodzić na wizyty itp? Ma któraś takie doświadczenie?
nie, co Ty. Możesz iść zrobić badanie i tyle. Mój pierwsze robił w Bocianie a nigdy na zadnej wizycie tam nie był. I normalnie z wynikami z Bociana poszedł do Ferti.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry