Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Dziewczyny czy flo się zmieniło wam? Apka wygląda lepiej po zmianie, ale nie ma miejsca na wpisanie temperatury, i moge wejsc w wykres, ale nie mam możliwości wpisać temperatury jak dotychczas
A te z magicznej listy wszystkie masz porobione? Bo jeśli nie i nie masz żadnych zleconych od lekarza (tylko robisz po swojemu) to radziłabym lecieć po tej liście.
Super. A jaka jest praktyka w Twojej klinice? Jutro Cię poinformują ile się zapłodniło, czy dopiero na koniec hodowli? Do którego dnia będą hodować 3 czy 5?
Jutro ma embriolog zadzwonić czy jest podział i czy wytworzyły się przedjądrza. Lekarz mówił, że transfer raczej po 3 dniach. Boję się tego jutrzejszego telefonu jak zarazy. W moim wieku jakość komórek będzie pozostawiać wiele do życzenia. Dlatego RATUNKU! - kopa w dupę poproszę, żeby aktywować optymizm.
Przy okazji dowiedziałam się czegoś ciekawego. Podobno punkcja stymuluje jajniki podobnie do ostrzykiwania osoczem bogatopłytkowym i paradoksalnie rośnie szansa na naturalne zapłodnienie.
Szukałam o tym informacji i znalazłam na stronie inVicta
A te z magicznej listy wszystkie masz porobione? Bo jeśli nie i nie masz żadnych zleconych od lekarza (tylko robisz po swojemu) to radziłabym lecieć po tej liście.
Tak bede robić te brakujace, brakuje mi homocysteiny , poziomu witamin , bialka c s i androgenow nie liczac testosteronu, reszte co mialam i tak musze powtórzyć .
Ewentualnie dolaczyc tą trombofilie, mimo ze nie mam poronień w swojej historii.
Tak bede robić te brakujace, brakuje mi homocysteiny , poziomu witamin , bialka c s i androgenow nie liczac testosteronu, reszte co mialam i tak musze powtórzyć .
Ewentualnie dolaczyc tą trombofilie, mimo ze nie mam poronień w swojej historii.
Jutro ma embriolog zadzwonić czy jest podział i czy wytworzyły się przedjądrza. Lekarz mówił, że transfer raczej po 3 dniach. Boję się tego jutrzejszego telefonu jak zarazy. W moim wieku jakość komórek będzie pozostawiać wiele do życzenia. Dlatego RATUNKU! - kopa w dupę poproszę, żeby aktywować optymizm.
Przy okazji dowiedziałam się czegoś ciekawego. Podobno punkcja stymuluje jajniki podobnie do ostrzykiwania osoczem bogatopłytkowym i paradoksalnie rośnie szansa na naturalne zapłodnienie.
Szukałam o tym informacji i znalazłam na stronie inVicta
Hej! Ja wiem, że się stresujesz i masz mega trudną sytuację. Ale! Co te Twoje nerwy teraz zmienią? Serio! Racjonalizuj! Teraz już wszystko w rękach lekarzy, a Ty jedyne co możesz teraz zrobić to zrelaksować się, żeby wypoczętą podejść do transferu, żeby zapewnić jak najlepsze warunki do rozwoju zarodka.
Sorry, nie umiem zarażać optymizmem
Ja Ci powiem, że robiliśmy kariotyp wczoraj. Lekarka kazała. Chłop poczytał o tym (dlaczego on zawsze o wszystkim musi czytać?) i przyszedł oburzony, że takie badanie to na początku starań powinniśmy zrobić. Więc nie wiem. Poczytaj sobie, masz jeszcze trochę czasu do przyjazdu do Polski, i zastanów się czy warto.
Ależ mnie to ovi trzyma... wczoraj myślałam, ze biel ale dzisiaj widzę jeszcze przebichoojki. 11 dzień minął od zastrzyku. Jak jutro coś znów się przebije to w czw ide na bete.
Jutro ma embriolog zadzwonić czy jest podział i czy wytworzyły się przedjądrza. Lekarz mówił, że transfer raczej po 3 dniach. Boję się tego jutrzejszego telefonu jak zarazy. W moim wieku jakość komórek będzie pozostawiać wiele do życzenia. Dlatego RATUNKU! - kopa w dupę poproszę, żeby aktywować optymizm.
Przy okazji dowiedziałam się czegoś ciekawego. Podobno punkcja stymuluje jajniki podobnie do ostrzykiwania osoczem bogatopłytkowym i paradoksalnie rośnie szansa na naturalne zapłodnienie.
Szukałam o tym informacji i znalazłam na stronie inVicta
Postaraj się myśleć pozytywnie, teraz jakby moźesz tylko czekać na efekty leczenia , wiem, że łatwo się mówi a ciężej wykonać, daje ci kopniaka optymizmu, relaks wyśpij się i pamiętaj, że my tu wszystkie trzymamy kciuki