mama_ka u mnie w Austrii jest np. takie zalozenie, ze przez pierwszy trymest natura sama reguluje i dlatego nie wspiera sie progesteronem (chyba ze in vitro). Ja klucilam sie o progesteron a i tak lekarz powiedzial, ze jak natura bedzie chciala to zakonczy ciaze wszystko jedno z jakimi wspomagaczami. Tu dosyc dlugo czeka sie na potwierdzenie ciazy, chyba ze idzie sie prywatnie ale ja sama go jeszcze nie mam wiec oficjalnie nie jestem jeszcze w ciazy. Inne nastawienie. Tu tez bardzo popularne sa domowe porody z polozna albo domy porodowe gdzie same polozne pracuja. A prawie wszyscy ktorych znam placa sami ta badania genetyczne i dodatkowe usg.