Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Ja mam sporo ciążowych ciuszków, na pewno znajdę coś odpowiedniego na święta ;-)
A z apetytem nadal u mnie słabo, muszę się mocno nagłowić, żeby w ogóle cokolwiek zjeść.
Franca, wszystkiego najlepszego z okazji imienin :-)
Polozna mi tak powiedziala. Szczerze mowiac sama juz nie wiem co mozna jesc a czego nie. Mak to na pewno, majonez to chyba jak sie samemu robi bo z surowego jajka, grzybki to raczej pieczarki bo inne moga byc skazone..., tak samo z rybami- niektore sa bardziej skazone np.rtecia niz inne, ach... szopka z tym jedzeniem. :-/
Wlasnie sobie troche na polskich stronach poczytalam... nie chcialam nikogo straszyc Majonez ze sklepu moze byc, nie powinno sie kupowac gotowych salatek, mak w niewielkich ilosciach nie powinien zaszkodzic (czyba ze sie zje caly makowiec... ma dzialanie jak narkotyk), trzeba uwazac tez na sernik zeby nie byl z niepasteryzowanego mleka. Austria to kraj serow (wiekszosc jest z takiego mleka) i surowych wedlin. Dlatego wciaz musze patrzec sie na to co kupuje. Sorry