reklama

Czerwcowe Mamy 2016

My mieliśmy szkole rodzenia na porodówce ;) nie było jak iść do szkoły bo mi praca kolidowała. Mój pięknie się spisał przy porodzie i bez niego nie wyobrażam sobie rodzić. Musiałam chodzić do wc a ledwo dawałam radę. Wysadzał mnie na kibelku, masował, prowadził wszędzie a na koniec pomagał lekarzowi wyjąć małą bo utknęła. Położna nie dała rady mi dociskać nóg do klatki piersiowej bo traciłam przytomność i nie panowałam nad ciałem. On trzymał nogi a lekarz użył vaccum. Bałam się że po tym porodzie na drugi już nie pójdzie ale mówi że jakby coś sie stało i by jego nie było obok nie mogl by z tym żyć. Cieszę się że był obok i polecam tatusiów brać na sale.
 
reklama
Dziewczyny, nie dajcie sobie wmówić diety matki karmiącej! Tylko w Polsce takie cuda. A już rozwalają mnie pytania "karmie kp, mogę pić wodę gazowana?". Nie wiadomo czy się śmiać czy płakać. A kolki nie są od jedzenie. Niektóre dzieci tak mają do jakiegoś 4 miesiąca, co byście nie jadły. W ogóle na początku układ pokarmowy nie jest jeszcze rozwinięty. A bogata dieta jest ważna dla dziecka, a nie sama woda i chleb.

Co do spania. Na razie śpię na plecach, na bokach bardziej mnie mdli. W zaawansowanej ciąży spadałam na bokach, bo tak jak pisała Mama_ka, na plecach ledwo oddychałam. Wkurzało mnie to, bo oglądałam tv i ciągle musiałam jakoś dziwnie leżeć.

Na zgagę pomagało mi kakao.
 
Pkowalska, my chodziliśmy razem, bardzo polecam, pisałam nawet, że u mnie było dużo praktyki dla tatusiów- i bardzo mój mąż skorzystał, naprawdę, na początku to się trochę podśmiewaliśmy z tych zajęć, ale szybko okazało się, że to był świetny pomysł.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry