Dziewczyny, z drugiej strony... to miłe, że dzieci będą miały kochające i oddane, zaangażowane babcie i dziadków. Musicie delikatnie stawiać granice już teraz w rozmowach i nie pozwalać na wszystko, ale... taka pomoc i wsparcie na pewno się przyda :-) moi teściowie są zajęci dziećmi brata męża- mieszkają pod bokiem, Alę dostrzegają od święta, moi rodzice znów mają swoje życie, plany, wycieczki, znajomych, działkę... i jakoś mało w tym miejsca dla nas w tej chwili, więc często jest mi przykro z tego powodu. Nie wspomnę, że wiadomość o drugiej ciąży w ogóle nie spotkała się ze zbyt dużym entuzjazmem z ich strony. Im więcej o tym myślę, tym bardziej mi smutno :-(
Może spojrzenie na sprawę z takiej perspektywy trochę poprawi Wam nastroje ;-)
Kaana, a co do płci. Moja teściowa ma 2 synów i całe życie (a jesteśmy z mężem razem ponad 15 lat) mówiła, że wszyscy będziemy mieć synów, że jest tego pewna. Nie wierzyła nam do końca, gdy mówiliśmy, że dziewczynka, a przed porodem, gdy zobaczyła u mnie różowe ciuszki, to wręcz zapytała, czy nie będzie głupio, że chłopiec w różowym chodzi, bo tak głupio nakupowałam dla chłopca... ale jednak stanęło na naszym, hehe ;-)