Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Ja juz po wizycie. Nie za dobrze u mnie. Macica twarda . Lekarz kazał do szpitala. Chyba , że w domu będę leżeć to da mi szansę, ale on by wolał mnie położyć. Mam znowu luteinę, nospe i jak tylko mnie bardziej zacznie bolec to na izbę.
Oby przeszło [emoji29][emoji26][emoji54] jestem przerazona.
Mam tak samo, też czuję bulgotki w brzuchu, ale nie wiem czy to dzidziuś czy inne wnętrznościWy tak piszecie o tym dawaniu znać że ja dochodzę do wniosku że ja tego swojego dzidziola to w ogóle nie czuje. Widzę na usg jak się rusza ale żeby był między nami jakiś codzienny kontakt to chyba nie... dalej nie jestem pewna czy to wewnętrzne baki flakow czy dzidziol
![]()

Moje to na usg szaleje... póki ma miejsce niech szaleje...widocznie na kopniaki musimy czekać nie panikuj
![]()
Dobrze, że mam męża kucharza to mnie w razie co zaopatrzy w jedzenieU mnie w miejskim szpitalu też było okropne jedzenie i też trzeba mieć swoje sztućce i kubek. np. Zupa mleczna , która była słona nie słodka, fujj. Na obiad zawsze gotowane mięso z kaszą jęczmienną [emoji37] . Nie cierpię takiej kaszy od dziecka . Dlatego codziennie jadłam w szpitalnej restauracji[emoji39].
![]()
W CZMP jakby ktoś z Łodzi pytał też się nie da nic zjeść. zarówno w szpitalu dziecięcym jak i tym ginekologicznym... Leżałam średnio po 3-4 tygodnie i nie wziąłam ani jednego posiłku. Na dziecięcym jeszcze jest dobry bufet to tam chodziłam na obiady, a na tym dla kobiet w bufecie jeszcze gorsze jedzenie niż dawali chorym... więc żywiłam się kanapkami z dżemem [emoji23]U mnie w miejskim szpitalu też było okropne jedzenie i też trzeba mieć swoje sztućce i kubek. np. Zupa mleczna , która była słona nie słodka, fujj. Na obiad zawsze gotowane mięso z kaszą jęczmienną [emoji37] . Nie cierpię takiej kaszy od dziecka . Dlatego codziennie jadłam w szpitalnej restauracji[emoji39].
![]()