Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Najlepiej suche rzeczy herbatniki, flipsy, biszkopty, paluszki solone, bułkę..Co można jeść w przypadku biegunki? Pozdrawiam
To czemu nie zjesz?
No mi też obcięli pierwszy przelew o premię mimo iz pomagam w jednym projekcie podczas zwolnienia. Ale ja to już dałam sobie na luz. Ja nie zbiednieję a oni no cóż...może te pieniądze podbudują budżetA ja dziś dzwoniłam do kadr, bo odebrałam pasek z wypłaty i mi się nie zgadzało..
Okazało się L4 obliczyli mi od lipca zeszłego do czerwca tego roku.. I nie wyliczyli do tego podwyżki Zembaliwej bo to pod paskiem mieliśmy, a teraz do stawki wlicza nam się to od sierpnia (bo szpital powinien nam podwyższyć stawkę i dyrektor zrobił to pieniędzmi które już wcześniej dostałyśmy od ministerstwa).
Więc jestem w plecy o 300 zł, moje 100% L4 wynosi tyle co zarabiają nasze salowe.
Jak byłam na macierzyńskim to dostawałam pod paskiem ten dodatek, a teraz dyrektor niedawno zmienił regulamin wewnętrzny i osobą na L4, czy macierzyńskim się to nie należy...A z ministerstwa kasę na nie dostają!!
No lekarze dostali po 300 tys premie niedawno,a my nawet 100zl na rybę nie dostaniemy...
A z pozytywnych rzeczy to byłam na wigilijce z pracy, córka ze mną, była też 1,5roku starsza córka koleżanki, więc się bawiły, tańczyły a moja dyrygowała ta starszą. [emoji23]
Napisane na Moto G Play w aplikacji Forum BabyBoom
Też mi się wydaje, że dużo lepiej mieć umowę będąc na macierzyńskim bo raz że jesteś ubezpieczona, masz ciągłość pracy, w razie jakbyś jednak zmieniła zdanie to możesz wrócić no i jakbyś np zaszła ponownie w ciążę to też możesz pójść na l4 i nie zostaniesz z niczym. Mi się kończy umowa dwa tyg po terminie porodu i liczę się z tym że mogą nie przedłużyć. Pod kątem finansowym jest mi to obojętne bo i tak dostanę macierzyński, ale jednak wolałabym być wtedy na umowie a nie na bezrobociuU lekarza wszystko w porządku, dzidzi serducho bije co najważniejsze.
Mam mieć przedłużane l4, więc do pracy już nie będę wracać napewno.
Ale bylam też w pracy poinformować o tym, ale również o tym,że nie będę chciała po macierzyńskim wracać tam do pracy, na co szef zaproponował,że rozwiążemy umowę o pracę po moim porodzie, że zasiłek i tak będę otrzymywać,bo mi będzie należny itd. Umowę mam do 2020 roku. Szwagierka jest księgowa i mówi, żebym absolutnie się na to nie godziła, ,bo rzecz pierwsza nie idą mi lata pracy, że przepisy się zmieniają itp. Tak to właśnie jest, pracujesz dla kogoś a ktoś tylko myśli jak na Tobie oszczędzić, takie cwaniactwo.
Ano właśnie, jak się człowiek nie zna to koniec. Na szczęście już sobie poczytałam i na pewno się w balona tak nie dam zrobić. Ciągłość pracy, ubezpieczenie, a jeśli byśmy wtedy na jakiś kredyt mieli decydować to umowa musi być.Też mi się wydaje, że dużo lepiej mieć umowę będąc na macierzyńskim bo raz że jesteś ubezpieczona, masz ciągłość pracy, w razie jakbyś jednak zmieniła zdanie to możesz wrócić no i jakbyś np zaszła ponownie w ciążę to też możesz pójść na l4 i nie zostaniesz z niczym. Mi się kończy umowa dwa tyg po terminie porodu i liczę się z tym że mogą nie przedłużyć. Pod kątem finansowym jest mi to obojętne bo i tak dostanę macierzyński, ale jednak wolałabym być wtedy na umowie a nie na bezrobociu