reklama

Czerwcowe Mamy 2019

Mnie wczoraj pokłuła taka niemiła pani, nie była zbyt delikatna, ale nie jestem jakoś specjalnie wrażliwa w tej kwestii (chociaż igłę w żyłach miałam ostatnio jakieś 6 lat temu jak wycinano mi migdałki [emoji39]). Większy dramat miałam później jak ręką mnie bolała podczas gry na fortepianie xD (tak zwane "trudne sprawy" [emoji28])
 
reklama
Ja kartę miałam założoną od razu 15.10 czyli to był 5tydz z hakiem... W pracy powiedziałam bo przeceiz l4.. W domu nikt nie wie.. Nie mówię bo już 4 razy poronilam właśnie w takim czasie więc do tego 10-12 tyg postaram się wstrzymać. Wie tylko przyjaciółka I jej mąż...
 
reklama
A co do igieł to dzisiaj byłam na pobraniu i poraz pierwszy mnie tak bolało że aż prawie się popłakałam... Później w domu jak musiałam wstrzyknac heparyne to robiłam dwa razy tak bolało.. Miała któraś tak??
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry