reklama

Czerwcowe Mamy 2019

reklama
Ja też się nie wybieram na prenatalne...chybaże ginekolog będzie uważał że powinnam...myślę, że jest to wybór każdej z nas...i dziewczyny naprawde nie kazdego stać na te badania.
Ja sie nie wybieram, bo moim zdaniem to dodatkowy nie potrzebny stres...jeśli dziecko będzie chore to trudno...badania tego nie zmienią...a stres ktory bede odczuwala po uslyszeniu takiej diagnozy na pewno nie pomoże...poza tym jestem osobą wierzącą i uważam, że wszystko w rękach Boga...

No oczywiście:) tylko takie prenatalne mogą pomoc w przypadku wady, która można wyleczyć jeszcze w brzuszku lub pierwszego dnia porodu. A tutaj to warto o tym pomyśleć. Chociaż zgadzam się, ze badania same w sobie są drogie, na szczęście cześć z Mas może je mieć za darmo.
 
Już po wizycie, wszystko w porządku na usg więc nie zdecyduje się na badanie pappa. Niesamowity widok [emoji173]. Jedynie Tsh mam podwyższone i muszę iść do endokrynologa. I usg mialam juz robione przez brzuch. A i pani powiedziała,że na 80% chłopiec [emoji173][emoji173][emoji173]. Następna wizyta 20 grudnia :D

Super :) już drugi chłopaczek:). Któraś ma jeszcze w tym tygodniu prenatalne?
 
U nas dzisiaj zupa - krem z bobu. Zuzia już od kilku dni wolała, więc jej zrobiłam, bo uwielbia [emoji4] a po zupie zjedliśmy pizzerki [emoji4]

Co do badań prenatalnych.
Jeśli usg wyjdzie dobrze, to nie robię testów Pappa.
Koleżanka zrobiła. Wyszło jej, że na 70% córka urodzi się z zespołem Downa. I co? Urodziła się zdrowa.
Z tego co czytałam to testy Pappa wykrywają tylko 3 zespoły: zespół Downa, zespół Edwardsa oraz zespół Patau.
Są to choroby genetyczne - nieuleczalne. Przecież nie usunę ciąży z tego powodu. Dziecko i tak będę kochała.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry