reklama

Czerwcowe mamy 2020

Dziewczyny, jestem przerażona tymi historiami, że beta nie przyrasta, niski progesteron, itd. Ja w ogóle nie robiłam takich badań. Czy robię coś źle? To moja 1 ciąża. Po prostu poszłam do lekarza i w 6+1 było mrugajace serduszko. Czy powinnam coś sprawdzać na podstawie wyników czy czekać na kolejną wizytę??

Robisz wszystko w jak najlepszy sposób, w 2 pierwszych ciążach w głowie mi nie były żadne badania, jakoś od razu twierdziłam, że będzie ok, że musi być ok. W 2 ciąży stresowałam się do pierwszego usg, jak zobaczyłam, że zarodek jest w macicy i boje serduszko to się uspokoiłam, niestetybnie na długo bo w 8 tygodniu poroniłam, a teraz to już napewno nie będę spokojna nawet do 13 tygodnia ciąży, my mamy z przeżyciami jesteśmy chyba ciut bardziej przewrażliwione, a Ty robisz wszystko jak najbardziej ok
 
reklama
Robisz wszystko w jak najlepszy sposób, w 2 pierwszych ciążach w głowie mi nie były żadne badania, jakoś od razu twierdziłam, że będzie ok, że musi być ok. W 2 ciąży stresowałam się do pierwszego usg, jak zobaczyłam, że zarodek jest w macicy i boje serduszko to się uspokoiłam, niestetybnie na długo bo w 8 tygodniu poroniłam, a teraz to już napewno nie będę spokojna nawet do 13 tygodnia ciąży, my mamy z przeżyciami jesteśmy chyba ciut bardziej przewrażliwione, a Ty robisz wszystko jak najbardziej ok
Dziękuję za odpowiedź!
 
Super wiadomość. To na dzień dziecka szykuje się w grupie dużo porodowchociaż rzadko kiedy rodzi się w terminie. A jak było u was? Wstrzelilyscie się w terminy, jeżeli chodzi o poprzednie ciąże?
 
Hej dziewczynki czerwcowe! Jestem mamą 3 miesięcznej Marysi urodzonej w czerwcu 2019[emoji4] rok temu przeżywałam to ci wy teraz i doskonale pamiętam ten stres pierwszych tygodni [emoji15]
Weszłam na wasz wąteknz ciekawości i jestem zasmucona że bardzo dużo u Was smutnych historii. Dla pocieszenia powiem Wam że u mnie też nie bylo ciekawie. Jestem po 6 poronieniach, po jednym z nich zachorowałam na kosmowczaka z 16 przerzutami w tym do mózgu i płuc. To było prawie 4 lata temu.
W ciąży donoszonej bhcg przyrastało słabo, nawet 33% po 48h więc myślałam że nic z tego nie będzie. W 6 tyg był tylko sam pęcherzyk i malutki pęcherzyk żółtkowy. 3 dni później był już zarodek a klika dni później serduszko. Nawet moja pani dr płakała [emoji23].
Nie poddawajcie się , kiedyś i dla Was zaświeci słońce ! Trzymam kciuki za wszystkie czerwcóweczki[emoji11]
 
reklama
Hej dziewczynki czerwcowe! Jestem mamą 3 miesięcznej Marysi urodzonej w czerwcu 2019[emoji4] rok temu przeżywałam to ci wy teraz i doskonale pamiętam ten stres pierwszych tygodni [emoji15]
Weszłam na wasz wąteknz ciekawości i jestem zasmucona że bardzo dużo u Was smutnych historii. Dla pocieszenia powiem Wam że u mnie też nie bylo ciekawie. Jestem po 6 poronieniach, po jednym z nich zachorowałam na kosmowczaka z 16 przerzutami w tym do mózgu i płuc. To było prawie 4 lata temu.
W ciąży donoszonej bhcg przyrastało słabo, nawet 33% po 48h więc myślałam że nic z tego nie będzie. W 6 tyg był tylko sam pęcherzyk i malutki pęcherzyk żółtkowy. 3 dni później był już zarodek a klika dni później serduszko. Nawet moja pani dr płakała [emoji23].
Nie poddawajcie się , kiedyś i dla Was zaświeci słońce ! Trzymam kciuki za wszystkie czerwcóweczki[emoji11]
Takie historie są pocieszające. Dzieki :) :) :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry