kamejka
Fanka BB :)
No ja bym unikała jednak inicjałów źle się kojarzących. Np właśnie AA, SS albo WCDziewczyny co sądzicie o inicjałach złożonych z tych samych liter? Np. AA albo SS.Jest jakaś reguła co do tej kwestii??
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
No ja bym unikała jednak inicjałów źle się kojarzących. Np właśnie AA, SS albo WCDziewczyny co sądzicie o inicjałach złożonych z tych samych liter? Np. AA albo SS.Jest jakaś reguła co do tej kwestii??
A z czym Ci się kojarzy SS? Haha.Bardziej mi chodziło o brzmienie.Chcieliśmy córce dać na imię Sandra bo nam się bardzo podoba to imię najbardziej i właśnie by było SS.Dlatego pytam.Jeszcze się zastanawiam nad Anastasią, ale chłopak krzywo na to patrzy.No ja bym unikała jednak inicjałów źle się kojarzących. Np właśnie AA, SS albo WCw dorosłym życiu nie ma to żadnego znaczenia, ale w dzieciństwie... Wiecie jak bywa.
SS noo... z Hitlerem.A z czym Ci się kojarzy SS? Haha.Bardziej mi chodziło o brzmienie.Chcieliśmy córce dać na imię Sandra bo nam się bardzo podoba to imię najbardziej i właśnie by było SS.Dlatego pytam.Jeszcze się zastanawiam nad Anastasią, ale chłopak krzywo na to patrzy.
Kochana! Spokojnie. Miałam identyczne odczucia przy pierwszym dziecku. Tak bardzo się bałam! Wcześniej nie miałam kontaktu z żadnym dzieckiem, bo w rodzinie ani wśród znajomych nie było niemowlaków. Więc w ogóle nie miałam pojęcia co i jak.Dziewczyny, a czy tylko mnie przeraża temat wyprawki? Tzn ogólnie przeraża mnie macierzyństwo i to że będę musiała wychować człowieka... Ale wyprawka to już taki pierwszy krok. Stresuje mnie, że nie wiem co kupić, ile kupić, że w ogóle nic nie wiem. Że nie wiem jaki wózek będzie wystarczająco dobry, jakie łóżeczko, że ogólnie na niczym z tych rzeczy się nie znam... I w ogóle mnie nie ciągnie do robienia tych zakupów. Zawsze sobie wyobrażałam że w ciąży to aż się człowiek pali do tego żeby przygotować się na przyjście bobasa, że się tylko ciągle ogląda jakieś ciuszki, pieluszki, kocyki blabla itp., tymczasem ja jestem prawie w połowie ciąży, nie kupiłam dla dziecka dosłownie niczego, ani pół skarpetki i prawdę mówiąc strasznie nie chce robić tych zakupów. Wiem, że będzie trzeba, ale już czuje się beznadziejną matką że mnie ten temat w ogóle nie cieszy i że mnie absolutnie nie ciągnie do szykowania się na nowego członka rodziny...
W pewnych kwestiach mam podobnie do Ciebie ale dlatego chce iść do szkoły rodzenia żeby się nauczyć. Bo żeby przy dzieciach koleżanek coś robić to totalnie nieee…. Ale liczę, że im większy brzuch będzie tym bardziej do mnie to wszystko dojdzie, do Ciebie na pewno tezDziewczyny, a czy tylko mnie przeraża temat wyprawki? Tzn ogólnie przeraża mnie macierzyństwo i to że będę musiała wychować człowieka... Ale wyprawka to już taki pierwszy krok. Stresuje mnie, że nie wiem co kupić, ile kupić, że w ogóle nic nie wiem. Że nie wiem jaki wózek będzie wystarczająco dobry, jakie łóżeczko, że ogólnie na niczym z tych rzeczy się nie znam... I w ogóle mnie nie ciągnie do robienia tych zakupów. Zawsze sobie wyobrażałam że w ciąży to aż się człowiek pali do tego żeby przygotować się na przyjście bobasa, że się tylko ciągle ogląda jakieś ciuszki, pieluszki, kocyki blabla itp., tymczasem ja jestem prawie w połowie ciąży, nie kupiłam dla dziecka dosłownie niczego, ani pół skarpetki i prawdę mówiąc strasznie nie chce robić tych zakupów. Wiem, że będzie trzeba, ale już czuje się beznadziejną matką że mnie ten temat w ogóle nie cieszy i że mnie absolutnie nie ciągnie do szykowania się na nowego członka rodziny...