DomiNikaKukakaan
Fanka BB :)
Cała 4 rodziłam bez znieczulenia. Szybko musiałam dochodzić do siebie, bo każdorazowo zostawiłam sama z dziećmi . Teraz gdybym czuła, ze będzie długo szło, to proszę o znieczulenie 
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Alez ty juz bardzo duzo wieszPowiem Wam, że chyba zaczynam się czuć normalnie w końcuBóle głowy przeszły (nie był to jednak covid, tylko wina anemii), nudności przeszły i powoli mam więcej energii nawet mam ochotę jak spadł śnieg chodzić na dłuższe spacery, także faktycznie nie kłamali z tym dowaleniem energii w II trymestrze. Zaczęłam też ogarniać sprawy wyprawkowe i organizacyjne pokoju, co dodać co wywalić itp.
A tak poza tym to byłam u fizjoterapeutki uroginekologicznej. Super sprawa, polecam każdej się wybrać. Sprawdza mięśnie dna miednicy czy potrafimy zaciskać i rozluźniać i jeśli nie to daje specjalne ćwiczenia. Plus zadawała tudne pytania na które nie wiedziałam co mam odpowiedzieć. A tym trudnym pytaniem było gdzie chce Pani rodzić i jak? Czy bez znieczulenia. Ja jej na to powiedziałam, że dopiero przestałam się martwić poronieniem po prenatalnych i zaczęłam cieszyć ciążą i nie w głowie mi było myśleć o porodzie. Co myślicie dziewczyny czy na pierwszy poród można rozważać poród bez znieczulenia? Bo szpital już powoli mi się klaruje, bo albo żelazna albo solec, ale jeszcze nie wiem np. czy w takim pokoju narodzin na żelaznej mogę rodzić ze znieczuleniem? Wiem, że chciałabym mieć swoją położną, nie chcę rodzić na plecach i chciałabym spróbować nie nacinać krocza. A tak poza tym to nie wiem nic.
Większość kobiet rodzi bez znieczulenia bo w naszym kraju w wielu miejscach przez brak anestezjologa nie ma kto tego znieczulenia podać... Także myślę, że jest to możliwe [emoji5] w tych domach narodzin na Madalińskiego i żelaznej można rodzic w ciazy niepowikłanej i wtedy jest jak najmniej medykalizacji i znieczulenia nie dają. Ale chyba zawsze można zrezygnować jak jest miejsce na porodówce. Też bym chciała na żelaznej, ale boję się, że nie przyjmą mnie bo będzie pełna sala [emoji2]Powiem Wam, że chyba zaczynam się czuć normalnie w końcuBóle głowy przeszły (nie był to jednak covid, tylko wina anemii), nudności przeszły i powoli mam więcej energii nawet mam ochotę jak spadł śnieg chodzić na dłuższe spacery, także faktycznie nie kłamali z tym dowaleniem energii w II trymestrze. Zaczęłam też ogarniać sprawy wyprawkowe i organizacyjne pokoju, co dodać co wywalić itp.
A tak poza tym to byłam u fizjoterapeutki uroginekologicznej. Super sprawa, polecam każdej się wybrać. Sprawdza mięśnie dna miednicy czy potrafimy zaciskać i rozluźniać i jeśli nie to daje specjalne ćwiczenia. Plus zadawała tudne pytania na które nie wiedziałam co mam odpowiedzieć. A tym trudnym pytaniem było gdzie chce Pani rodzić i jak? Czy bez znieczulenia. Ja jej na to powiedziałam, że dopiero przestałam się martwić poronieniem po prenatalnych i zaczęłam cieszyć ciążą i nie w głowie mi było myśleć o porodzie. Co myślicie dziewczyny czy na pierwszy poród można rozważać poród bez znieczulenia? Bo szpital już powoli mi się klaruje, bo albo żelazna albo solec, ale jeszcze nie wiem np. czy w takim pokoju narodzin na żelaznej mogę rodzić ze znieczuleniem? Wiem, że chciałabym mieć swoją położną, nie chcę rodzić na plecach i chciałabym spróbować nie nacinać krocza. A tak poza tym to nie wiem nic.
Ja szukałam właśnie lekarza który ma jakieś opinie w internecie, bo też nie chciałabym takiego badania po którym wyjdę niepewna. Ważne że powiedział że z dzidzią wszystko dobrze. Resztę może dopowie Ci Twój lekarzJa miałam cały tydzień kryzysz powodu wszystkiego. Muszę powiedzieć wreszcie w pracy. Ciągle jestem zmęczona
A teraz poszłam na prenatalne i lekarz był mało wylewny. Nie wiem nic. Płci jeszcze nie widać ogólnie powiwdzial że wygląda to dobrze ale mam brać acard bo przepływ krwi jest taki sobie. I nawet nie wiem jak dostanę wyniki i w ogóle. Krew na pappa pobrana. 9 idę do swojego gina i się dowiem co i jak bo serio nie wiem co mam myśleć.
Jeszcze zapisałam się na połówkowe 3.02 i cóż tylko czekanie mnie ratuje. Mam jakiś dół wewnętrzny
My też nie znamy imię do dziewczynki mamy wybrane a wszyscy mówią ze będzie chłopiecJa też nie znam płci![]()