reklama

Czerwcowe mamy 2023

reklama
Trochę pociesza mnie fakt że nie tylko ja się czuje tak "kiepsko".
A jak u was z jedzieniem? Zmieniły mi się smaki, nic co wcześniej bardzo lubiłam nie jest w stanie przejść mi teraz przez gardło. Mało tego nie umiem nawet powiedzieć na co mam ochotę. Zaczynam coś jesc i po dwóch kęsach uznaje że to nie to i jest dziwne 😪
A najgorsze że chce mi się płakać z byle powodu....
Najśmieszniejsze gdy mówiliśmy o ciąży moim przyszłym teścia. Oni pełna radość a ja w płacz, aż zaczęli mnie pocieszać myśląc że to niechciana ciąża. A mi po prostu zrobiło się tak miło i stąd ten płacz.🤣
 
Ja od kilku dni czuję się znacznie lepiej, mdłości chyba mijają już, nawet coraz więcej energii mam ( nie przesypiam już całych dni). Ostatnio prawie wykończył mnie wirus żołądkowy, ale na szczęście minęło 😊 co do jedzenia, to zaczynam jeść obiady, bo miałam z tym wielki problem od początku ciąży i nabawiłam się anemii, od zup mnie jeszcze odrzuca, ale małymi krokami coraz więcej rzeczy mogę jeść z przyjemnością 😊 dzisiaj u mnie 13+2, zaraz drugi trymestr i jestem dobrej myśli, że juz te najgorsze objawy minęły
 
U mnie jak na razie totalny brak energii…
Mogłabym przespać cały dzień 😅
Ale najbardziej chyba męczy sprawa jedzenia, mało co jestem w stanie zjeść, jednego dnia coś wchodzi a kolejnego mnie od tego odrzuca 🙈
 
U mnie jak na razie totalny brak energii…
Mogłabym przespać cały dzień 😅
Ale najbardziej chyba męczy sprawa jedzenia, mało co jestem w stanie zjeść, jednego dnia coś wchodzi a kolejnego mnie od tego odrzuca 🙈
No to ja miałam identycznie, przez jakis czas wchodziły mi tylko tosty z awokado, ale na szczęście zazwyczaj to mija, także trzymam kciuki, żeby organizm przyzwyczail się do ciąży i żebyś odzyskała siły i apetyt 😘
 
ja u siebie zauwazylam, ze wszelkie schorzenia i dolegliwosci jakie mialam kiedykolwiek przed ciaza to teraz wracaja… zapalenie ucha, napiecia miesci w plecach( tak mnie lupnelo tydzien temu ze na czworakach chodzilam i wyladowalam u fizjo na masazach), zaparcia masakra( jelito drazliwe wiec jest do potegi).. dobrze ze mdlosci ustepuja. Mam skonczony 11 tydzien, leci mi wlasnie 12ty

Mam tak samo. Myślałam, że plecy będą dawać się we znaki znacznie później.. a tymczasem już 2 tygodnie walczę z zespołem mięśnia gruszkowatego, a dziś doszedł mi ból kości krzyżowej 🫣 dobrze, że są teraz tak łatwo dostępni fizjoterapeuci, bo bez tego ani rusz
 
Cześć Wam, ja już jestem po połówkowych. Niby wszystko dobrze, ale pokazuje nam się jeszcze przepuklina pępowinowa. Lekarka mówi ze ma tyn etapie, a byłam 11+2 to jest fizjologiczna sprawa to i tak bardzo się stresuje. Wszystkie inne parametry w normie. Teraz w poniedziałek idę do swojego giba sprawdzić czy się „zeszlo”
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry