reklama

Czerwcowe mamy 2026

reklama
Czy wasi mężczyźni byli obecni na badaniach? Mój mąż bardzo by chciał zobaczyć bejbika na USG, bo jeszcze nie widział, ale z drugiej strony nie chciałby wprowadzać niepotrzebnie konsternacji, zwłaszcza, jeśli badanie byłoby przez pochwę (a czytałam, że te pierwsze czasem robią tak, czasem przez brzuch) 😅
 
Czy wasi mężczyźni byli obecni na badaniach? Mój mąż bardzo by chciał zobaczyć bejbika na USG, bo jeszcze nie widział, ale z drugiej strony nie chciałby wprowadzać niepotrzebnie konsternacji, zwłaszcza, jeśli badanie byłoby przez pochwę (a czytałam, że te pierwsze czasem robią tak, czasem przez brzuch) 😅
Mój nie będzie i w sumie ok, to ważne badanie i wydaje mi się, że lekarz musi się skupić na tym co robi. Ale na zwykłą wizytę mówi, że chętnie się wybierze ale to pewnie w połowie ciąży
 
Czy wasi mężczyźni byli obecni na badaniach? Mój mąż bardzo by chciał zobaczyć bejbika na USG, bo jeszcze nie widział, ale z drugiej strony nie chciałby wprowadzać niepotrzebnie konsternacji, zwłaszcza, jeśli badanie byłoby przez pochwę (a czytałam, że te pierwsze czasem robią tak, czasem przez brzuch)
Mój w pierwszej ciąży był ze mną, miałam badanie przez brzuch. A teraz pójdę sama, jakoś nie czuję potrzeby by partner był :p
 
Czy wasi mężczyźni byli obecni na badaniach? Mój mąż bardzo by chciał zobaczyć bejbika na USG, bo jeszcze nie widział, ale z drugiej strony nie chciałby wprowadzać niepotrzebnie konsternacji, zwłaszcza, jeśli badanie byłoby przez pochwę (a czytałam, że te pierwsze czasem robią tak, czasem przez brzuch) 😅
Ja chodze sama na wszystkie badania bo mój zostaje z dziecmi:D
 
Czy wasi mężczyźni byli obecni na badaniach? Mój mąż bardzo by chciał zobaczyć bejbika na USG, bo jeszcze nie widział, ale z drugiej strony nie chciałby wprowadzać niepotrzebnie konsternacji, zwłaszcza, jeśli badanie byłoby przez pochwę (a czytałam, że te pierwsze czasem robią tak, czasem przez brzuch) 😅
cała pierwszą ciąże był na każdej wizycie i w tej też wskoczył do gabinetu od pierwszej wizyty w 5 tc. mamy cudowną lekarkę, taką już zaprzyjaźnioną, zapytałam jej czy nie ma nic przeciwko, ale totalnie nie miała. nie wiem jak będzie w szpitalu na prenatalnych, ale jeśli lekarz nie będzie miał nic przeciwko, to na pewno mąż będzie chciał być.
 
reklama
Czy wasi mężczyźni byli obecni na badaniach? Mój mąż bardzo by chciał zobaczyć bejbika na USG, bo jeszcze nie widział, ale z drugiej strony nie chciałby wprowadzać niepotrzebnie konsternacji, zwłaszcza, jeśli badanie byłoby przez pochwę (a czytałam, że te pierwsze czasem robią tak, czasem przez brzuch) 😅
Na zwykle wizyty chodzę sama. Mimo, że spokojnie czasowo dałby radę, to USG na wizycie trwa może minutę, na razie przyniesione do domu zdjęcie w sumie oddaje to, co się działo na wizycie.
Razem planujemy iść na prenatalne. To jednak dłuższą wizyta, raczej już będzie fajnie ruchy widać itp.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry