Poziomka95
Zaciekawiona BB
Racja, chodziło mi właśnie o prenatalne, bo tak na zwykłe wizyty też chodzę sama 
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Mój był chyba dwa razy w poprzedniej ciąży na zwykłym USG, na prenatalnych nie dał rady ale miałam z każdego pendrive z filmem. Bardzo mu się podobało. Nawet był wzruszony ale się nie przyznałRacja, chodziło mi właśnie o prenatalne, bo tak na zwykłe wizyty też chodzę sama![]()
U mnie tak samoJa zawsze sama chodzę, do porodu też bo mąż musi być z dziećmibyl
Przy pierwszym porodzie tylko szczerze gdybym miała jakiś wybór teraz to i tak wolałabym sama rodzić![]()
ja rozumiem, bo mamy tak samo, mimo że drugie dziecko.Mój mąż chodzi ze mną na wszystkie wizyty do ginekologaspecjalnie umawiam je w taki sposób by nie kolidowało mu to z pracą, sam od początku mówił, że chce być ze mną na wizytach. Na prenatalne też wybieramy się razem. Może to dlatego, że to pierwsze nasze dziecko i bardzo nas to wszystko ekscytuje i chcemy to przeżywać razem, poza tym ja się bardzo stresuje za każdym razem czy wszystko jest dobrze i on mnie bardzo wspiera i uspokaja
![]()
Taaak my też nie do końca w to jeszcze wierzymyja rozumiem, bo mamy tak samo, mimo że drugie dziecko.nawet tym razem nie pytał i się zorientowałam, że jest w gabinecie jak chciałam zamknąć drzwi
bardzo chce to przeżywać razem od poczatku i być zaangażowany. ps. dalej nie do końca możemy w to uwierzyć, że mam w brzuchu dziecko, bez kitu. mimo, że obydwoje wgapiamy się w ten ekran
![]()
Ja mojego zabieram zawsze tylko raz jak robimy badanie 3D I już wszystko ładnie widać.Czy wasi mężczyźni byli obecni na badaniach? Mój mąż bardzo by chciał zobaczyć bejbika na USG, bo jeszcze nie widział, ale z drugiej strony nie chciałby wprowadzać niepotrzebnie konsternacji, zwłaszcza, jeśli badanie byłoby przez pochwę (a czytałam, że te pierwsze czasem robią tak, czasem przez brzuch)![]()
My też chodzimy razem jak tylko Babcia daje radę zostać z Dziećmi..jakoś tak mamy poczucie, że chcemy się razem tymi chwilami nacieszyć..poza tym to wsparcie Męża jest dla mnie cenne bo faktycznie ja też się mocno stresuje zawsze tymi badaniamiMój mąż chodzi ze mną na wszystkie wizyty do ginekologaspecjalnie umawiam je w taki sposób by nie kolidowało mu to z pracą, sam od początku mówił, że chce być ze mną na wizytach. Na prenatalne też wybieramy się razem. Może to dlatego, że to pierwsze nasze dziecko i bardzo nas to wszystko ekscytuje i chcemy to przeżywać razem, poza tym ja się bardzo stresuje za każdym razem czy wszystko jest dobrze i on mnie bardzo wspiera i uspokaja
![]()