reklama

czerwcowe ploteczki :D

reklama
Ojoj, oby było lepiej!
Ja sobie siedzę w domku, dzieciarnia śpi, mężyk biega z aparatem po mieście:-D Ale faaajnie, że jutro weekend. Mam nadzieję, że się wyśpię:tak:
 
My dzisiaj byliśmy na festynie rodzinnym w Oli szkole. Dzieciaki się wyszalały a mi łezka kręciła się w oku, jak pomyślałam, że to już koniec mojej sielanki z dzieciaczkami.
 
Fredka, jak tam?
Ja dziś dowiedziałam się, że Olga ma narzeczonego w przedszkolu - Igora. Pytam jak to wyszło, to powiedziała, że jej powiedział, że ją kocha!:szok: To już??? Nie za wcześnie???:szok:
 
A u mnie ... jakoś. Mam za sobą 3 dni pracy i czuje się mega zmęczona. Lecę z pracy z wywieszonym ozorem,oby tylko dotrzeć do domu. Dzisiaj trochę zwolniłam. Generalnie jestem na etapie godzenia wszelkich obowiązków z pracą. Adam póki co daje sobie nieźle radę, a ja tęsknie w pracy coraz mniej. Do zabiegu coraz bliżej. A Ala nadal chrycha. Tak więc niedługo przekonamy się czy z zabiegu wogóle coś wyjdzie. Najgorsze jest to, że nie mogę jej już dopilnować. Jak przyjeżdżam to praktycznie ona zaraz idzie spać. A A. nie potrafi powiedzieć jak ona się czuje. Więc tu czuje duży dyskomfort. Mam wyrzuty sumienia, że nie mogę jej pomóc.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry