reklama

czerwcowe ploteczki :D

nie chce za duzo napsiac, bo moze ktos to przeczytac(kto niepowineien)- ale znam podobny przypadek z autopsji:tak::-D..my jestesmy wyrodni rodzice, bo to basen, podróze, że zostawiamy ją nieraz na cały dzien..itd..i w ogóle jak ja sobie sama z nią radzę?..bo - Ona potrzebuje sztabu ludzi np. do kapieli.....ach mnozyc moge przykłady...:crazy:
 
reklama
Stokrotki ludzka głupota nie ma granic. Dwa lata temu leżałam z córką w szpitalu bo miała zapalenie płuc i w pokoju naszym leżał chłopiec trzyletni z mamą. Po poznaniu ich i przebywaniu z nimi przez 5 dni byłam chora- mielili mu każde jedzenie bo on nie umie gryźć, ubierali go bo on sam sie nie ubierze, wogóle nie umiał układać puzzli i nawet nie wiedział co to jest a o każde lekarstwo które dostawał to się 1000 razy pytali czy aby to jest dobre a jak mu to podać bo oni nie wiedzą a inhalacje to robili mu na siłę a jak się zaczął dusić wymiocinami to wogóle niewiedzieli co mają zrobić- a dziecko leżało w łóżku i wystarczyło je tylko podnieść i pochylić:szok::no:Ja nie rozumiem czegoś takiego i bardzo mi szkoda dzieci bo co one winne że tacy rodzice:-(:wściekła/y:
 
No właśnie najbardziej szkoda dzieciaczków i tego że rodzice zyja w przekonaniu ze robia wszystko najlepiej . Mi też nie raz sugerują pewne "wspaniałe mamusie" ze jestem złą mamą bo , tak jak Rusałko piszesz ; a to basen , a to Zośka bez czapki chodzi ............. no a wracając do mamy Maji to po tym jak zobaczyła Zosie jedzącą nie zmiksowane jedzonko stwierdziła że jestem leniwa dlatego jej nie miksuje :-) och ta ludzka głupota ;-)
 
A ja mam przyjaciółkę która zresztą teraz jest w ciąży a ma córkę starszą o rok od mojego Łukasza no i bylismy u nich w tamtym tygodniu na grilu i slyszalam ciagle cos w stylu a moja Misia to.... np jadla kotleta jak miala 4 miesiące a ty Sandrze
kielbaski z grila nie chcesz dac -nawisem mówiac (spalona na wegiel) No nic pomyślałam sobie tylko że chyba za zdrowy dla Misi ten upieczony kotlecik nie byl w 4 miesiącu a pozatym czymby go pogryzla w 4 m-cu Myśle że wpadnie w trans dopiero jak urodzi i dopiero sobie wszystko przypomni :-D:-D:-D:-D i nie bedzie karmic malenstwa kotletami :-D:-D:-D
 
Kakaw :) wiadomo że przesada w obie strony nie jest dobra :) i dobrze że jej nie dałaś bo jeszcze by mogła mieć problemy jak Lolo po tych karwieńskich frytkach...bo to nie problem żeby dziecko zjadło wszystko - mój tam mógłby wciągać zawsze to, co my, no ale często uważam że dla niego to nie ma żadnej wartości i wolę mu ugotować zupkę osobno (dużo warzyw i mięcho) albo dać coś fajnego gotowego jak my akurat jakiegoś zakonserwowanego gotowca jemy...czyli np łosoś w warzywach z kluseczkami zamiast pierogów z supermarketu :) chociaż to rzadko bo my tez bardzo rzadko takie jedzonko jemy - dzięki mojej mamie zresztą, gdyby nie ona pewnie częściej by takie gotowce były
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry