• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

czerwcowe ploteczki :D

pati nie wiem czy to tak się da nie mysleć:baffled: chyba tylko wtedy, gdy się nie planuje:tak: z drugiej strony ja az tak się nie nastawiam, zwłaszcza, ze podjelam decyzje o zmianie pracy, to juz niebawem...i teraz w sumie staralismy sie ale nie myslac, ze musi sie uda..bo juz teraz chcemy, tylko bedzie co ma byc...problem w tym, ze jak człowiek ma potem wszystkie obawy, to chcac nie chcac.zaczyna nad tym rozmyslać...gdybym nie miała wstretu do jedzenia to byłoby inaczej...
 
reklama
Ell-daj szybko znac co tam u Ciebie kochana:tak:Trzymam kciukasy!!


a mnie ostatnio troszke mniej bo...pełnia ...niczym...lata w UK..i tak wczoraj z mezem byłam na tenisie...z Duska bylismy w parku pogralismy w piłke..karmilismy kaczuchy....dzis w pubie na piwku i bilardzie..:-)..wczesniej na zakupach-kupiłam sobie buty(3 pary:cool2:) Kilka ciuszków młodej..piłeczke i rakietke:cool:- tak by mogła grac w tenisa:rofl2:... z nami:happy2:
Mamy duza pomoc w sisotrze meza..i dzieki temu wiecej czasu dla siebie...dla meza:cool2:planujemy w tym tyg wyskoczyc na jakies "bandzo":cool2:
 
z PL dostałam wczoraj smutna wiadomosc..:baffled:mojego Kastora(psa) pogryzł inny..Młody rzuca sie ..i trafił kosa na kamien...dzis pod narkoza był zszywany...biedak teraz w gorsecie bedzie chodził....ale bym go teraz wysciskała:sorry2:
 
Dzieki Dorcia-u mamy juz lepiej...Chociaz jeszcze do pelni sil nie doszla...Od tyg.jest w domu... Miala niedokrwienie lewej polkuli mozgu...:-( ogolnie to cos jeszcze z kregami ma ...hmmm... na wypisie dostala cale streszczenie i nazwy ale oni tam swoimi terminami lecieli i jak mama mi zaczela to czytac to musila literowac a ja w google wpisywalam... bo inaczej bysmy sie nie dogadaly...:-D Slyszalam od bratowej ze zaczela popalac ale sie z tym kryje:eek::-( W jej stanie to papierochy powinny byc na osatnim miejscu!!!!

Co do pieska badzo mi przykro-ale jak pisze Ania-WYLIZE SIE :tak:

Oczywiscie chwal sie butami!!!!!!!!!!!!!!!!!! :-)
 
Pati na pewno mama szybko dojdzie do siebie zwłaszcza że już za nałogi chwyta:tak:Życz jej dużo zdrowia i jak tylko będzie dobrej myśli to choroby przegoni.

A my z Matim właśnie wróciliśmy z dworu. Pozbieraliśmy orzechy. On pojeździł swoją bryką i przyszliśmy się szykować. Mam dzisiaj zebranie do Rady Rodziców w szkole i mam nadzieję że do niczego mnie nie zaangażują. No a dzieciom trzeba na czas zebrania opiekunkę znaleźć:-D
 
No to faktycznie szkoda że wraca do nałogu. Mój ojciec po zawale też najpierw się oszczędzał a potem spiknął się ze swoim kuzynem też po zawale i tamten mówi do niego: ja palę i piję a co sobie będę odmawiał. I tak umrę . No i mój ojciec zaczął palić, potem piwko. I nie przetłumaczysz że sobie szkodzą:no:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry