• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

czerwcowe ploteczki :D

Ja się z tym też zgadzam w 100 % bo przy dwójce dzieci zwłaszcza gdy jedno jest juz w starszym wieku dokładnie widać te nasze błędy wychowawcze a te porady opracowane przez innych ludzi są oparte na wieloletnich badaniach i spostrzeżeniach. Ja czytałam już wiele takich "zasad" bo jeżdżę z Magdą po wielu poradniach i tam wiszą takie mądre rzeczy ale człowiek jest tylko człowiekiem i czasem zdarza się wybuchnąć na dziecko. Mi jest zawsze po tym bardzo głupio i staram się panować nad emocjami
 
reklama
ja swoje błedy zauważyłam po przedszkolnych problemach. Zauwazyłam wiele złych rzeczy, kóre robiłam. Było mi wsytd przed sama soba. Decyzja o rezygnacji z przedszkola nauczyła mnie, że ponad wszystko liczy się dziecko i jego uczucia a nie moje chore ambicje. Była to niezła lekcja wychowania. Szkoda tylko, ze odbyła się kosztem Oli. Teraz wiem, że nad każdą decyzją trzeba się dwa razy porządnie zastanowić i obserwowac własne dziecko w każdej nowej sytuacji, która staje na drodze.
 
JA TEORIE TEZ MAM W MAŁYM PALUSZKU ALE W PRAKTYCE OCZYWIŚCIE NIERAZ TRACĘ PANOWANIE I PODNOSZĘ GŁOS A OSTATNIO I PO ŁAPACH kAROL ZAROBIł za rzucanie specjalnie różnymi rzeczami - OD OK 2 TYG CO DZIEŃ TO JEST CORAZ BARDZIEJ NIEGRZECZNY, strasznie trudno nam już znajdować cierpliwość,, jest ciągły protest, wrzask i specjalnie rzucanie wszystkim - wtedy kiedy patrzymy z wielką premedytacją bierze różne rzeczy i z całą siła wali o podłogę - nie muszę dodawać czym to grozi - cud że klawiatura jeszcze działa...
 
Ostatnia edycja:
Baśka, my tak mieliśmy, jakieś 2-3 tygodnie temu, kiedy Miki był strasznie niegrzeczny. Normalnie nadawałby się do superniani. Powiem szczerze, że byłam załamana jego zachowaniem, ale powiem Ci, że przeszło. Aha wtedy nie rzucał rzeczami jak Karolek, tylko strasznie wrzeszczał i piszczał. Teraz tylko czasami próbuje i tak krótko, ale jest zdecydowanie lepiej:tak:Wytrwałości, to minie - z resztą sama o tym wiesz;-)
 
u nas takie rzucanie czymś..przypada na moment wieczorny, gdy oznajmiam Otylce, że jest czas spania..wiec zanim to jej mówię..to spoglądam co Otylka ma w okolicy:)
 
U nas na topie ostatnio wchodzenie na komody u siebie w pokoju...Mowie nie wolno to i tak wlezie a potem krzyczy "pomocyyy":-D
Za to szajba odbija jej w kapieli...Tak chlapie ze codziennie lazuienka plywa...I im wiecej mowie tym wiecej robi...:wściekła/y: Ogolnie to mnie bardzo nie slucha!!!!!!!!!!:wściekła/y::crazy:
 
dziewczyny, ta szajba to chyba normalna. U nas jest juz spokój. Wydaje mi się, że Ola ten okres przeszła we wrześniu jak poszła do przedszkola. Teraz o dziwo czasami zdarza jej się popłakiwać, ale szybko jej mila. Dzieje się tak wówczas, gdy cos chce a nie dostaje. dziewczyny cierpliowści, wszysko minie. Jednak bardzo wam współczuje, wóczas myslałam, że wywiozą mnie do warjatkowa.
 
Skąd ja znam to chlapanie:wściekła/y:ja koło wanyy klade recznik kapielowy bo inaczej to mam jezioro:tak:
A najbardzie wkurza mnie ze co chcwile cos chce a to ciastko a to jabłko a za moment mu się odechciewa i wszystko takie pootwierane:szok:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry