reklama

czerwcowe ploteczki :D

reklama
Hello!
Po pracy nie siadłam do kompa. Spacerek, fitness, kąpciu lapciu i do łóżka. A dziś pewnie będę uczyć się angielskiego (wieczorem, jak dzieci pójda spać) - wczoraj zaczęłam.
Rusia, dorzucę kilka zdrowasiek :-)
 
reklama
Mamy kurs, w trakcie pracy po 2 godziny zegarowe (czyli 4 tygodniowo). W tym jedno spotkanie z native speakerem. Ciesze się, że taka okazja się przytrafiła, bo nie miałabym czasu chodzić na zajęcia po pracy i do tego przygotowywać się. A po dwóch latach - bo tyle ma trwać kurs - egzamin (oczywiście co pół roku wewnętrzne i mnóstwo sprawdzianów ;-))
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry