U nas na wyjeździe sporo padało, ale wyjeżdżając z Węgier nie wiedziałam, że całe Węgry i Słowacja zalana. Dobrze, że udało nam się wrócić, bo byłoby wesoło. A i tak droga powrotna była cieżka, bo jechaliśmy 11 godzin w deszczu.
I tylko myślałam co u Sylwii i Kasi. Niewesoło się zrobiło.
Budapeszt zrobił na mnie bardzo miłe wrażenie. Piękne miasto, wielkie kamienice, choć jednak maja tam sporo do odnowienia. Byłam już wcześniej na Węgrzech, ale nadal niesamowite wrażenie na mnie robi kompletna niezrozumiałość węgierskiego. No i Węgrzy raczej kiepsko sie porozumiewają w innych językach. Do tego oznaczenia głównie po węgiersku i wyjazd robi się bardzo egzotyczny :-)
Troche za mało się wymoczyłam w termach. Możnaby więcej. No i oczywiście wyjazd za krótki. :-)