• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

czerwcowe ploteczki :D

reklama
tu szkola jest obowiazkowa od 4 lat- reception- taka nasza polska zerowka...i normalnie dzieci sie ucza..jak w zerowce...poprzez zabawe...maja tablice taka komputerowa, stoliki krzeselka..tylko nie siedza tak jak w szkole..kazdy "kacik " jest poswiecony roznym zainteresowaniom..tzw"dzialy" wszysko niemalze wlasnorecznie zrobione...nad glowami wisza litery, cyfry, mnostwo prac dzieci, ..no i licza, pisza, czytaja...naprawde zdziwiona bylam jak w zeszlym roku juz w budynku ook- w przedszkolu- dzieci juz cos tam uczono...sadzilam ze w UK to juz wogole na wszytko laske maja...a jednak ...no i mloda sporo zaczela smigac po angielsku...bo ma tylko jednego polskiego kumpla..ktory czesto choruje...wiec zazwyczaj bawi sie "po ang"
i jak chyba pisalam juz raz w tyg, na weekendy dostaja zadania domowe ostatnio np. - napisac swoje imie i nazwisko i narysowac swoja rodzine(oczywiscie zaznaczone jest, ze jesli dziecko nie umie, nie chce..by oddac czysta kartke..nie zmuszac..
Klaudia b. chetnie to zrobila napisala swoje imie i nazwisko familiade narysowala -lacznie z Tutkiem i jak skonczyla oytala o kolejne..
 
nie wiem czy mam ochote isc na panienski...jakos zmeczona jestem..moze mi minie..ale caly czas cos ..i chyba soe starzeje i marze o ciszy i spokoju...;/...zobacze po weekendzie, ktory takze urodzinowy..imprezkowy...oj nie sadzialm, ze to napisze..ale padam..moze tez dlatego, ze to wszystko odbywa sie w lekkim stresie, a czy piffkowy cycek nie zaszodzi, a czy walniety "szocik" tequlii czy mojito..bedzie ok..robie takie miksy, mlody nie narzeka..ale i tak jakies wyrzuty mam..;/..naczytalam sie w necie, ze takie dawko jakie ja wypijam to nie tragednia, no ale..Matka Polka mi sie wlacza ...
 
ja jakos tez juz na imprezy nie jestem taka napalona jak kiedys...wrecz przeciwnie wole w domu...starosc-starosc normalnie...jeszcze z jakies 3 lata temu moglabym smigac raz w miesciacu na imprezke potanczyc...nie mowiac co bylo 6 lat temu :-D wtedy tylko kurz i ogien w majdach.... :-D
 
Sylwia i jak minęła wizyta u dentysty?
Ja generalnie rzadko wychodzę, ale jak się zdarzy czas, że jest to takie skumulowane, to też potem marze tylko o cichy i spokoju
 
Ja też nie za często imprezuję, ale czasem by się przydało. Lubię też domowy spokój wieczorem. Szczególnie jesienią i zimą.
A wracajać doisania literek, to dla oOjtka to za wcześnie. Za to ćwiczył "szlaczki". Pamietacie ćwiczenia w wyrabianiu ręki do pisania. Narysowałam mu linie i prosiłam, żeby rysował rządek kółek, "daszków", literek U, M itp. Bardzo mu się podobało. Na koniec mu pokazywałam i zaznaczałm te najładniejsze.

A ja tonę w przetworach. Susze grzyby, przerabam śliwki z Mazur na dżem i kompot. Jeszcze gruszki w occie i pomidory. Jakoś mnie w tym roku wyjątkowo wzięlo :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry