reklama

czerwcowe ploteczki :D

reklama
Tak wogole to dzis czapnelam sie z facetem na ulicy...wychodze ze sklepu i ide do auta...auto zaparkowane na wydzielonym miejscu wzduz ulicy...patrze a na moja alufelge leje pies-wilczor..facet zero reakcji!!!!! zeby psa pociagnac czy co...bo to ulica ruchliwa,same sklepy a nie psi wychodek...no i spokojnie sobie odchodzic chce ..a ja wolalm halo..czy on widzial co jego pies wlasnie zrobil? ze naszczal mi na felge..a on wielce mi ramionami wzrusza...wiec zapytalam czy mam mu przyjsc na chate i nasikac na dywan!!!!normalnie facet wielkie oczy zrobil...trzy slowa jeszcze dodalam i odjechalam bo z debilami nie ma co gadac!!! ale mnie wkurzyl!!!!!
 
Pati, ale mu dogadałaś :-) Dobrze mu tak!
Aniu, dobrze, że wyniki badań dobre - oby tak dalej!

Ja znów dzis cały dzień latałam. Skoczyłam do pracy, żeby uporządkowac biurko i kompa. I jeszcze kilka sklepów zaliczyłam. A teraz ledwo żyję ;-)
Marcin powiedział, że trzeba mnie gdzieś przywiązać, żebym zaczęła odpoczywać. :-D
 
Ostatnia edycja:
hahaha:)Mamoocik, Fusik:P

Pati...no masakra...

co do cwiczen i mnie fizyczny wysilek zmula, tak, ze padam szybciej spac...
dzisiaj mialam istne urwanie glowy! rano z Klaudia u lekarza(ma zapalenie pecherza)pozniej kilka spr z rodzicami, zakupy, pozniej po Klaudie z dziecmi na plac zabaw, obiad i goscie, kapiel dzieci..nie no padam na pysk!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry