reklama

czerwcowe ploteczki :D

tak zgodze się że chusta jest rewelacyjna !!!! ja do dzisiaj nosze małą - fakt troche cieżej :-) ale za to ręce wolne i jak musze jechać np tramwajem jest nieoceniona ...
 
reklama
um. sie dzis do lekarza do kontroli z moimi rekami i Gracunia pepuszkiem (mial lekko zaczerwieniony w srodku)- wizyta w czw. za tydz:)

Duska od pon. ma 2 tygodnie wakacji:):) polecialabym moze do PL...ale z dwojka, sama...juz poczekamy do lipca i cala banda ruszamy:)
teraz juz zaplanowalam - basen co 2 dzien:D hahah
 
Mi dzis mala obudzila sie jakas taka osowiala...zwymiotowala ladnie na moja koldre,,,troche sie przestraszylam i pojechalysmy do lekarza...ogolnie okay...troche gardlo zaczerwienione...dwa dni temu miala goraczke...dzis tez jakas ciepla... mamy obserwowac...ale do pon.ma byc w domu... na chwie obecna troche sily odzyskala...pogralysmy w memory...teraz nawet apetyt dopisuje...bo do 13:00 nie chciala NIC.. tylko tulila sie...i ledwo na nogach stala..
 
u nas bylo dosc podobnie- w niedziele Duska byla jakas osowiala, w dzien jak nigdy spala...w poniedzialek jednak poszla do szkoly, ale odebralam juz ja rozpalona, nic nie zjadla, nie chciala po na plac zabaw(a to juz pierwszy powazny objaw;) mowila, ze brzuch ja boli i w nocy goraczkowala(jak pisalam majaczyla, ze widzi snake;/...zostala we wtorek w domu- paracetamol, wit., rosol i juz od srody jest ok:):)

wiec Noemi- i Ty kochana sie nie poddawaj!!!!:***********
 
Noemi zdrówka!
Byliśmy dziś na dniu mamy i taty w przedszkolu. Ech, mogłabym codziennie chodzić i oglądać te słodkie jeszcze sepleniące dzieciaki ;-) Miki ładnie swój wiersz powiedział, powaga oczywiście była ;-) tatuś dostał laurkę a ja kwiatuszka w doniczce.

Mamoot, powiedz mi jak trzyma się eustema? Byłam ostatnio na giełdzie kwiatwej i widziałam te cuda, ale zawahałam się, bo nie pamiętam ile wytrzymują w wazonie a kupowałam kwiaty dla naszych mam...

Dziewczynki jutro wybywamy do Pragi! Do usłyszenia w niedzielę albo w poniedziałek
 
Miłego weekendu w Pradze Kasia;) my moze za 2 tygodnie wybierzemy sie do Wiednia na Prater zaszalec na karuzelach i troche powłóczyc sie po Wiedniu podobno cudne miasto a ja byłam tam ostatni raz w ogólniaku i niespecjalnie pamietam.

Noemi mam nadzieje ze juz dobrze Wojtek tez ciaga nosem a wczoraj rozciął nogę i była akcja z bandażowaniem odkazaniem itp Dzisiaj do przedszkola musiałam "ogromną ranę wojenną" zakleić plastrem 3 razy wiekszym niz potrzeba:tak:
 
Dzieki dziewczyny-dzis juz mam gadule na obrotach :-D
za to zasmarkanego ,z bolacym gardlem Adasia....juz widze co to bede miala ;-) Chory facet samo zlo :-D

No wieden piekny jest...nie bylam ale z opowiesci znajomych naszych ktorzy bylo w tamtym roku na kilka dni i z ich foto-relacji :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry