Widze u wszystkich czas działkowy. U nas padało cały dzień. CHłopcy torche fiksowali w domu (ostatnio są świetną ekipą, łobuzuja razem, a my nie wiemy czy się smiać, czy płakać...). Pod koniec dnia udało się ich namówić na zbieranie slimaków. Na koniec kazalismy im znaleźć miłe miejsce dla slimaków i tam je odłozyć :-) Zabawa znakomita :-)
Sylwia, fajne plany. Góry to mi się marzą... Z resztą morze też :-)
Rusia, to trzymam kciuki, żeby udało Ci się go namówić.
Fredko, fotki pstrykam, ale niestety nie sposób je wgrać do netu przy tym łączu, które tu mam.